Sven Hannawald wrócił
Świetny skoczek niemiecki Sven Hannawald, triumfator ostatniego Turnieju Czterech Skoczni (jako pierwszy skoczek wygrał wszystkie 4 konkursy) wrócił już na skocznię po kontuzji i blisko 4-miesięcznej przerwie. Hanni skacze z niemiecką kadrą i robi to coraz lepiej.
- Jestem bardzo umotywowany i zadowolony, że kontuzja została wyleczona, mówi Hannawald. - Próbuję zapomnieć o tej kontuzji, wyrzucić to pechowe kolano z głowy. To jest już przeszłość. Jakie mam plany na ten sezon? Najważniejsze, żeby zdrowie dopisało, a wtedy będzie można myśleć o sukcesach. Będę skakał odważnie, ale nie będę ryzykował w każdych zawodach. Nie chcę wygrywać każdej nagrody.
Pytany, czy znowu może wygrać cztery konkursy w Turnieju Czterech Skoczni, mówi: - To są cztery konkursy i każdy jest inny. W minionym sezonie miałem szczęście, w każdym konkursie miałem dobre warunki w momencie skoku.
Zapytano Hannawalda, kto będzie jego największym konkurentem w następnym sezonie? Hannawald odpowiada: - Konkurenci będą ci sami, mój kolega z reprezentacji Schmitt, Małysz, Widhoelzl, Ahonen. W zasadzie jest dziesięciu skoczków faworytów i trzech, którzy mogą sprawić niespodziankę. Myślę, że Małysz oszczędza się na zimę. (AS)
Dziennik Polski www.dziennik.krakow.pl
