Świętuj z nami 30 lat
SportFelieton

Dagmara Krzyżyńska

Kadra naszych alpejek, wytypowana przez Polski Związek Narciarski do przygotowań Turyn 2006, liczy w tym sezonie cztery zawodniczki. Są to Dagmara Krzyżyńska, Katarzyna Karasińska, Marta Berezik oraz Anna Klimek. Kadra ta ma nowego trenera, którym jest Słoweniec Ernst Kovać. Podczas zawodów otwarcie sezonu alpejskiego w Soelden, jedyną zawodniczką reprezentująca Polskę była Dagmara Krzyżyńska. Oto rozmowa z Dagmarą, którą odbyła się tuż po jej przejeździe.

fot. J.Ciszak (Dagmara Krzyżyńska)
fot. J.Ciszak (Dagmara Krzyżyńska)

SKI: Jak oceniasz trasę w Soelden?

Dagmara Krzyżyńska: W sumie nie jest trudna. Trzeba dobrze przejechać ścianę, a potem uskok. Potem na płaskim jest już łatwo.

SKI: Skąd w takim razie nienajlepszy start?

DK: Jeszcze przed tygodniem trenowałem na Tuxie z Norweżkami. Te najlepsze, jak Andrine Flemmen, wygrywały ze mną o 0,50 sekundy, ale nie 4 czy 5 sekund!

SKI: Czyli nerwy?

DK: Niby nie powinnam mieć żadnego obciążenia. Jestem tak daleko w klasyfikacji, że może być tylko lepiej. Powinna jeździć na luzie. Ale to jednak Puchar Świata. Wielka impreza, no i widzę, że nie robię tego tak jak na treningu. Podczas przejazdu czuję jak ześlizguję się tyły nart - to nie powinno się zdarzać.

SKI: Czy w planach na ten sezon są starty we wszystkich PŚ?

DK: Na pewno nie. Nie jedziemy na pewno do Stanów. Zaraz po zawodach wracam do Hintertux, ale potem lecimy do Szwecji na Puchary Europy. W Pucharze Świata wystąpię gdzieś w Europie. Z zawodów w pierwszej części sezonu planujemy Semmering w Austrii i
Sestriere we Włoszech.

SKI: Waszą stałą bazą treningową jest Hintertux?

DK: Tak jest. Związek wykupił tam dom na cały sezon i możemy spokojnie tam trenować. Hintertux jest ulubionym miejsce także innych kadr. Nie ma się zresztą czemu dziwić. Są tam naprawdę świetne warunki do treningu.

SKI: Definitywnie zaczął się sezon zimowy. Narciarstwo to taki sport kiedy jest się całą zimę poza domem?

fot. J.Ciszak (Dagmara Krzyżyńska)
fot. J.Ciszak (Dagmara Krzyżyńska)

DK: Zgadza się. Ja wybieram się do Polski dopiero na Święta i potem znów wracam w Alpy, aż do końca sezonu.

SKI: Czy wiadomo już coś o przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich w Turynie?

DK: Nie ma jeszcze takiego programu, przynajmniej mi nic i tym nie wiadomo.

SKI: A jak układa się współpraca z nowym trenerem kadry kobiet? Jest nim Słoweniec...

DK: Trener bardzo szybko nauczył się mówić po polsku, a jak mam jakieś wątpliwości tłumaczy po angielsku. Ja jestem bardzo zadowolona ze współpracy. Bardzo dużo trenujemy, więcej niż poprzednio, a przecież o to chodzi.

SKI: Jak wygląda wasz dzień treningu?

DK: Rano trening na sucho, trochę biegamy. Potem zajęcia na śniegu do popołudnia. I po południu także lekki trening ogólno sprawnościowy i to jest właśnie nowość.

SKI: Nowy trener uczy was czegoś nowego w technice jazdy?

DK: Tutaj nie ma rewolucji. Narty mają być prowadzone równolegle, jazda cały czas na krawędziach. Obciążenia na krawędzie: 60% dół - 40% góra na płaskim i 70% góra na 30% dół na stromym. Utrzymanie jazdy cały czas na krawędzi to właśnie mój podstawowy problem podczas zawodów.

SKI: Jak wygląda sponsoring kadry?

DK: Każdy zawodnik prywatnie dba o sponsora. Ja zdobyłam Wiessmana, ale nie było to łatwe.

SKI: Sponsorem sprzętowym jest Rossignol i polski przedstawiciel PM Sport. Jak oceniasz nowe narty race’owe tej firmy?

DK: Narty są znakomite! Nie mam jeszcze nowych butów, ale wkrótce mają dotrzeć. W Gigancie są dwie długości 188 i 181 cm. Do tej pory jeździłam na tych dłuższych, ale powinnam przesiąść się na krótsze.

SKI: A jaką długość mają twoje slalomki?

DK: 150 cm.

SKI: Będziesz startować w obu technicznych konkurencjach - Slalomie i Gigancie?

DK: Zgadza się, ale zamierzam startować także w Super Gigancie.

SKI: To bardzo ambitny plan. A jakie cele stawisz sobie w PŚ? DK: Chce wejść na stałe do trzydziestki w moich konkurencjach. Wiem, że mnie na to stać i ciężko trenuję. Najwyższa pora, aby to osiągnąć.

SKI: Serdecznie ci tego życzę i trzymam kciuki. Dzięki za rozmowę i do zobaczenia na Pucharze Świata lub w Hintertux.

Rozmawiał Jacek Trzemżalski

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji