66 zakrętów do szczęścia
Solden - Austria (skionline.pl) Uczestnicy maratonu rowerowego z 20 krajów ożywią 31 sierpnia ulice północnego i południowego Tyrolu w Ötztal. Wszyscy rowerzyści marzą o tym, by choć raz wziąć udział w maratonie rowerowym w Ötztal. 3000 startujących, w tym 96 kobiet zabierze się w najbliższą sobotę za 238 km trasę wyścigu.

Klasyczy maraton w Ötztal wiedzie z Sölden do Ötz, w górę do Kühtai, potem przez Sellrain w Innsbrucku, a stamtąd przez Wipptal do Brennen. Zjazd przez Eisacktal do miasteczka handlowego Sterzing wymaga nielada dyscypliny zanim się zacznie atakować przełęcz Jaufen na wysokości 2090 m n.p.m. Po dotarciu na miejsce trasa prowadzi dalej znowu w dół do St. Leonhard, gdzie jest zresztą najgorętszy punkt Ötztal. Podjazd na najwyższy punkt maratonu rowerowego w Ötztal (Timmelsjoch na wysokości 2509 m n.p.m.) jest zazwyczaj końcowym egzaminem dla rowerzystów z 20 krajów.
Na żadnym innym odcinku trasy nie mają miejsca tak desperackie sceny jak właśnie tu, w odległości 29 km od St. Leonhard i w górę do Timmelsjoch. Ten odcinek morderczej trasy jest nazywany przez Włochów passo del rombo, co symbolizuje brutalność.
238 kilometrowa "trasa marzeń" jest naszpikowana dokładnie 66 zakrętami. Fani rowerów jadą od lodowców w Ötztal przez Sredniogórze Tyrolskie dalej przez winnice południowego Tyrolu aż z powrotem do Ötztal.
Start jest zaplanowany w sobotę o godzinie 6.30 w Sölden. Zwycięzca będzie potrzebował około 7 godzin na przebycie trasy, ostatni uczestnicy maratonu prawdopodobnie dwa razy tyle. Z powodu dużej ilości uczestników imprezy przewiduje się utrudnienia w ruchu kołowym i objazdy na trasie maratonu.
Informacje: izba turystyki w Sölden, tel.: 05254-510, www.oetztaler-radmarathon.com
