Adventure Trophy 03 rozpoczęty
(skionline.pl) Punktualnie o godzinie 12.10 z rynku w Żywcu, 17 zespołów wystartowało do zawodów piątej edycji Adventure Trophy 2003. Tym razem areną zmagań zawodników będą urocze tereny Beskidu Żywieckiego, Śląskiego i Małego oraz akwen jeziora Żywieckiego. Pierwszym etapem, który musieli pokonać zawodnicy była licząca 20 km jazda na rowerach górskich. Najlepsze ekipy dotarły do punktu kontrolnego, zlokalizowanego nad jeziorem Żywieckim ok. godziny 13.20.

Tutaj należało zmienić ekwipunek przygotować się do walki na ręce z wiosłami. Do pokonania było 25 km dwuosobowymi kajakami. Organizatorzy zadbali, żeby nie była to zbytnia sielanka i wyznaczyli zespołom specjalne zadania. Zawodnicy musieli odnaleźć cztery punkty kontrolne ukryte w południowej części jeziora, do których dostępu broniło głębokie do kolan błoto, przejść przez rozwieszony most linowy oraz wspiąć się na słynny most w Wilczym Jarze aby zaraz potem zjechać w dół. W sumie zespoły musiały zaliczyć trzy rundy po jeziorze.

Po uporaniu się z wodną ‘przejażdżką’ przed zawodnikami był kolejny etap liczący 120 km, tym razem pokonywany na rowerach. Na punkcie kontrolnym ustaliła się już czołówka rajdu, która uzyskała znaczną przewagę czasową nad rywalami. Do trzeciego etapu jako pierwszy wystartował o godz. 16.29 FJORD NANSEN TEAM GDYNIA w składzie Grzegorz Foremny, Mirosław Szczurek, Tomasz Boba i Andrzej Ulidowski. Na drugim miejscu przy stanowisku sędziowskim zameldowała się drużyna Quatro z Czech w składzie Jarosław Starosta, Peter Bloudek, Ondrej Bloudek i Jitka Cerna. Trzecie miejsce po dwóch etapach zajmowali zawodnicy z Hellmann Salomon Adventure Team, który reprezentują Magda Łączak, Maciek Olesiński, Paweł Dybek i Paweł Moszkowicz, a 9 minut później na trasę wystartowała drużyna małachowski / GiA w składzie Bartosz Chmielewski,Maciej Ponć,Kornel Rakus,Krzysztof Chartanowicz.
Dzisiejszego wieczora oraz w nocy uczestnicy muszą przejechać na rowerach do Żabnicy, a następnie, pieszo dojść na Pilsko gdzie najlepsze drużyny spodziewane są ok. 6 - 7 rano
Jacek Ciszak
