Świętuj z nami 30 lat
Sport

Mario Matt po raz pierwszy zwycięża w super kombinacji

Wengen, Szwajcaria (14. stycznia 2007). Specjalista w slalomie, Austriak Mario Matt, po niezbyt udanym występie w zjeździe i doskonałym w slalomie zaliczył w niedzielę swoje pierwsze pucharowe zwycięstwo w super kombinacji.

Mario Matt, fot. Zoom Agence
Mario Matt, fot. Zoom Agence

Mario Matt, Mistrz Świata w slalomie z 2001 roku, o 0.38 s pobił dopiero co wzeszłą gwiazdę szwajcarskiego teamu, zwycięzcę slalomu z Adelboden, Marca Berthoda, i o 0.41 s innego Szwajcara, Silvana Zurbriggena, drugiego w super kombinacji w zeszłym miesiącu w Hinterstoder.

Z czwartym czasem po obu przejazdach i stratą 0.61 s do zwycięzcy zakończył zawody triumfator z Reiteralm, Chorwat Kostelic.

Benjamin Reich, który dwukrotnie w ostatnich latach wygrywał super kombinację w Wengen, w tym roku po słabym przejeździe w slalomie zajął ostatecznie dopiero 6. lokatę.

Na 8. miejscu uplasował się Norweg Aksel Lund Svindal. Wynik ten wystarczył, by nie stracić pozycji lidera w ogólnej klasyfikacji PŚ, lecz już nie w super kombinacji: tu jednym punktem wyprzedził go Berthod.

Główny rywal Svindala, Amerykanin Bode Miller, po świetnym porannym występie w biegu zjazdowym (drugi czas ze stratą 0.1 s do zwycięzcy, Włocha Petera Filla), w slalomie przepadł, wjechawszy w tyczkę. Fill, który rok temu w Wengen w super kombinacji był trzeci (podobnie zresztą jak w rozegranym w sobotę zjeździe), miał dopiero 35. czas w slalomie. Łącznie pozwoliło mu zająć 21. lokatę.

Mistrz olimpijski Ted Ligety zakończył zawody na odległym 10. miejscu, pomimo dobrego (jak na niego) wyniku w zjeździe (14. miejsce).

Matt miał szczęście.
Matt, srebrny medalista w kombinacji podczas Mistrzostw Świata w 2001 roku, rozpoczął slalom ze stratą 2.37 s do prowadzącego po biegu zjazdowym Filla (w zjeździe Austriak miał dopiero 34. czas). Na szczęście dla niego, pięciu zawodników, w tym dwaj jego koledzy z teamu, Herman Maier i Georg Streitberger, wycofało się po pierwszym przejeździe. Dzięki temu Matt przesunął się na 29. pozycję, co z kolei pozwoliło mu wystartować w popołudniowym slalomie z drugim numerem startowym (zawodnicy z pierwszej po biegu zjazdowym trzydziestki startują w slalomie odwrotnej kolejności). Dosyć zaskakujące jest to, że (począwszy od najbliższej super kombinacji w Val d’Isere) zawodnicy, którzy nie wejdą do pierwszej trzydziestki po biegu zjazdowym, nie będą już mogli (tak jak Mario Matt w Wengen) wystartować w slalomie, "wskakując" na miejsca zawodników rezygnujących z udziału w drugiej części zawodów.

Mario Matt, trzeci na mecie w Adelboden, na trasie slalomu w Wengen wykorzystał bardzo dobre warunki panujące na stoku na samym początku zawodów. Jego świetny czas okazał się dla pozostałych zawodników nie do pobicia. Warunki na trasie już wkrótce uległy pogorszeniu, a zawodnicy startujący później musieli wyzbyć się apetytów na zwycięstwo.

Matt, którego przewaga nad drugim na mecie slalomu Kostelicem wyniosła przeszło sekundę, świętował swoje pierwsze od niemal 2 lat pucharowe zwycięstwo. Ostatnim razem udało mu się wygrać podczas finałów PŚ w Lenzerheide w marcu 2005 roku, na trasie slalomu.

"Z pewnością miałem dużo szczęścia, mogąc pojechać slalom jako jeden z pierwszych. Dla mnie stok był wtedy wręcz idealny", powiedział podekscytowany na mecie. "Jednak wskoczyć na pierwsze miejsce z dwudziestego dziewiątego to naprawdę coś niezwykłego. W jednej chwili zapomina się o całej ciężkiej pracy związanej z przygotowaniami do sezonu. Tym zwycięstwem podniosłem sobie poprzeczkę na kolejne występy w PŚ".

Dwa lata temu Matt opuścił team slalomowy i przeniósł się do słynnego allroundowego teamu WC4, gdzie trenuje teraz m.in. z Hermannem Maierem, Michaelem Walchhoferem i Benjaminem Raichem.

Powoli okazuje się, że była to dobra decyzja. Matt potrzebował tylko trochę czasu, by odnaleźć swój rytm.

Podczas zeszłego sezonu 28-letniemu Austriakowi nie udało się osiągnąć miejsca lepszego niż 4. w slalomie i 14. w super kombinacji. Nie były to z całą pewnością wyniki, które by go zadowalały. Latem ubiegłego roku Matt zaczął jeździć w innych butach i to pomogło mu już zimą "podskoczyć" w klasyfikacjach. Na początku lutego, podczas Mistrzostw Świata w szwedzkim Are będzie z pewnością walczył o medale.

Następne w kolejności: Val d’Isere
Już w ten weekend czeka nas kolejna odsłona Pucharu Świata. Tym razem we francuskim Val d’Isere mężczyźni zmierzą się na trasie biegu zjazdowego i super giganta.
Ekscytacji nie kryje Marc Berthod, który liczy na dobry występ i utrzymanie się na czele tabeli w super kombinacji. "Ten sezon jest naprawdę fantastyczny. Jestem w kapitalnej formie, więc trudno się nie cieszyć.", mówił 23-letni Szwajcar, który już w grudniu w Beaver Creek był drugi w tej konkurencji. "To cudowne uczucie dwukrotnie w odstępie tygodnia stanąć na podium i to przed własną publicznością. Dało mi to dużo wiary we własne siły, myślę że bardzo potrzebnej w kolejnych zawodach. Widzę, że stać mnie na jeszcze więcej. Wspaniale jest móc nosić czerwoną koszulkę lidera i zrobię wszystko, by została ze mną jak najdłużej."

W Val d’Isere pojawi się oczywiście także Ivica Kostelic, który po bardzo udanym występie w Wengen awansował na trzecie miejsce w tabeli super kombinacji. "Slalom pojechałem możliwie najlepiej jak można było w takich warunkach. Trasa była już w bardzo złym stanie i niemożliwością było dogonić Matta. Tak naprawdę w odniesieniu do większości zawodników ostateczne wyniki trudno uznać za miarodajne.", mówił na mecie zawodnik z Zagrzebia, który na trasie slalomu osiągnął drugi najlepszy czas.

Alpejski Puchar Świata, super kombinacja, mężczyźni, Wengen, 14.01.2007
Poz.ZawodnikKrajWynik
1.Mario MattAustria2:27.87
2.Marc BerthodSzwajcaria2:28.25
3.Silvan ZurbriggenSzwajcaria2:28.28
4.Ivica KostelicChorwacja2:28.48
5.Daniel AlbrechtSzwajcaria2:28.71
6.Benjamin RaichAustria2:28.72

Patrick Lang
Opracowanie: Joanna Wrona / skionline.pl

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji