MŚ w Sapporo: Ammann mistrzem świata na dużej skoczni, Małysz czwarty
Szwajcar Simon Ammann wygrał sobotni konkurs na dużej skoczni w Sapporo, drugi był Fin Harri Olli, a trzeci Norweg Roar Ljoekelsoey. Adam Małysz niestety czwarty, a Kamil Stoch trzynasty, Piotr Żyła i Robert Mateja poza trzydziestką.

Simon Ammann został mistrzem świata na dużej skoczni w Sapporo. Szwajcar oddał w sobotnim konkursie dwa doskonałe skoki na odległość kolejno 125,0 m i 134,5 m i tym samym zapewnił sobie zwycięstwo. Tytuł wicemistrza przypadł w udziale niespodziewanie młodemu Finowi Harriemu Olli, który w dwóch seriach doleciał na odległość 124,0 m i 136,5 m. Trzeci na podium stanął doświadczony Norweg Roar Ljoekelsoey, który kolejno uzyskał odległości 123,0 m i 135,0 m.
Adam Małysz uplasował się na czwartej pozycji. W pierwszej serii nasz "orzeł z Wisły" doleciał na 123,0 m, a w serii finałowej na 133,0 m. Występ Małysza nie był na pewno tym, na co czekali polscy kibice. Ostatnie bardzo dobre wyniki uzyskiwane w konkursach Pucharu Świata i dokonały skok oddany w kwalifikacjach do sobotniego konkursu w Sapporo dawały podstawy do tego, aby sądzić, że Małysz stanie na podium. Jednak nic straconego. Pozostał jeszcze konkurs na średniej skoczni, a tam Polak z pewnością powalczy o najwyższe miejsce na podium.
Naprawdę nieźle w sobotnim konkursie spisał się Kamil Stoch, oddając dwa dobre skoki na odległość kolejno 117,5 m i 121,0 m. i kończąc zmagania na wysokim, 13. miejscu.
Niestety pozostali polscy kadrowicze zaprezentowali się gorzej. Piotr Żyła doleciał na 103,0 m, zajmując 35. lokatę, a Robert Mateja uzyskał odległość zaledwie 100,5 m, co dało mu odległe, 38. miejsce.
Justyna Ostapiuk
