Świętuj z nami 30 lat

Przybywa stoków narciarskich w Świętokrzyskiem

Rozwija się świętokrzyskie zagłębie narciarskie. Jak podaje Gazeta Wyborcza w kieleckim dodatku regionalnym - tej zimy powstanie nowy stok narciarski w Niestachowie. Nareszcie będzie też można jeździć na nartach w Bodzentynie. Zmodernizowane zostały również stoki narciarskie w Kielcach, Krajnie i Bałtowie. Góry Świętokrzyskie, choć niezbyt wysokie, dbają o odwiedzających je miłośników białego szaleństwa.

fot. kielce.pl
fot. kielce.pl

Otwarcie stoku na zboczu Góry Miejskiej pod Bodzentynem zapowiadamy już od kilku lat. Miał ruszyć poprzedniej zimy, ale nie udało się zakończyć wszystkich prac. Poza tym śniegu było jak na lekarstwo. Teraz na pewno ruszymy - twierdzi Zdzisław Maniara, jeden z właścicieli. I zapewnia, że 600-metrowa trasa zjazdowa będzie także sztucznie naśnieżana.

Przebojem nadchodzącej zimy w Górach Świętokrzyskich może się okazać stok w Niestachowie. Przygotowuje go znany niegdyś trener narciarski Leszek Dyk z rodziną. Narciarze będą mieli tutaj do dyspozycji cztery wyciągi: dwa nowe orczyki po obu stronach blisko 500-metrowej, szerokiej na 60 metrów trasy zjazdowej, wyciąg bezpodporowy przy krótszej trasie dla początkujących oraz mały wyciąg dla dzieci w dolnej części stoku. Naśnieżanie trasy, która będzie również trasą oświetloną, zapewnią armatki, a trzy ratraki przygotują ją do jazdy. - Stok jest rekreacyjny, porównywalny z Banią w Białce Tatrzańskiej - mówi Leszek Dyk.

Nowości czekają na narciarzy w ośrodku Sabat Krajno w pobliżu Łysicy. Poszerzono trasę, założono nowe oświetlenie metalo-halogenowe, utwardzono parking i wyasfaltowano drogę dojazdową. Rozbudowano budynek wypożyczalni sprzętu, w której przybyło dużo nowego wyposażenia. Przy wyciągach, które w tym sezonie mają chodzić szybciej, pojawią się bramki z czytnikami karnetów.

Poprawie ulegną warunki do jazdy na kieleckiej górze Telegraf. - Po długich staraniach udało się nam uzyskać zgodę Lasów Państwowych na wycięcie części drzew w najniebezpieczniejszych miejscach. Na pewno będzie lepiej. Trasa zjazdowa w żadnym miejscu nie ma już mniej niż 30 metrów - mówi Paweł Kozłowski ze spółki Telegraf.

Z drugiego kieleckiego stoku na północnym zboczu Pierścienicy zniknął wysadzony w ubiegłym roku betonowy szkielet skoczni narciarskiej. Na poprawę warunków jazdy trzeba będzie jednak poczekać przynajmniej do następnej zimy. Jak tłumaczy Kozłowski, kompletowanie potrzebnej dokumentacji ciągnie się w nieskończoność. A w planach jest m.in. budowa drugiego wyciągu i pawilonu hotelowo-gastronomicznego.

Na stoku w Bałtowie dwa wyciągi pracowały już poprzedniej zimy; teraz być może przybędzie kolejny.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji