Jean-Baptiste Grange: fenomenalny w Wengen!
Francuski alpejczyk Jean-Baptise Grange w miniony weekend w Wengen miał swój wielki czas. Aż dwa zwycięstwa w zawodach zaliczanych do klasyfikacji PŚ odniósł ten nowo objawiony fenomen francuskiego ski-teamu.

Pierwsze zwycięstwo odniósł Grange już piątek w superkombinacji. Była to pierwsza wygrana francuskiego zawodnika w tej konkurencji od czasu, kiedy w 1985 roku triumfował Michel Vion.
Superkombinację wygrał Grange przede wszystkim dzięki kapitalnemu startowi w slalomie, w którym nie pozostawił rywalom właściwie żadnych szans.
W sobotę 23-letni alpejczyk z kraju nad Loarą zdominował zawody w slalomie, odnosząc drugie z rzędu, a trzecie w tym sezonie zwycięstwo.
Uzyskawszy sporą przewagę w pierwszym przejeździe, pochodzący z Valloire alpejczyk w drugim, obfitującym w upadki -- obronił swoje prowadzenie.
Aż 36 lat Francuzi czekali na zwycięstwo swojego zawodnika na prestiżowej trasie slalomu w Wengen. Ostatnim, któremu udało się tego dokonać, był Jean-Noel Augert w 1972 roku!

- Ta wygrana wiele dla mnie znaczy. To wspaniałe zwyciężyć na tej legendarnej trasie po tak długiej przerwie - mówił podekscytowany Grange na mecie. - To z całą pewnością nie było łatwe zwycięstwo, mimo że dzisiaj byłem od rana w dobrej kondycji. To prawda, że lubię tę wymagającą trasę, ale prawdą jest także i to, że przed startem w drugim przejeździe byłem nieco nerwowy i czułem się już zmęczony. Piątkowy dzień bardzo mnie zmęczył - wszystkie te konferencje i wywiady. Ciągle jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłem, a mój poziom energii w pewnym momencie był niższy, niż bym sobie tego życzył.
Obecnie Jean-Baptiste jest posiadaczem aż dwóch czerwonych numerów startowych. Francuz prowadzi bowiem w ogólnej klasyfikacji slalomu i w superkombinacji.
To również ogromna satysfakcja - mówił Grange. -Tydzień temu w Adelboden zawaliłem, jadąc słabo w drugim przejeździe. Nie byłem więc zadowolony. Teraz muszę podjąć decyzję czy za tydzień w Kitzbühel wystartować w zjeździe, czy próbować dodać kilka punktów do mojego konta w superkombinacji, czy wreszcie skoncentrować się na slalomie. Będę musiał dobrze to wszystko przemyśleć! -komentował na gorąco francuski alpejczyk.
Źródło: Rossignol
