Świętuj z nami 30 lat
Sport

Palander kończy sezon

- To była jedna z najtrudniejszych decyzji, mówi mistrz świata w slalomie z 1999 roku, fiński alpejczyk Kalle Palander, który w poniedziałek poddał się w Helsinkach operacji kości piszczelowej. Niestety, oznacza to koniec startów w tym sezonie tego 30-letniego zawodnika.

Palander kończy sezon

Kalle, jak Twoja operacja? Czy wszystko w porządku?
Operacja się udała. Noga powinna być w końcu dostatecznie mocna, lekarze wzmocnili kość piszczelową płytką z tytanu o wymiarach 10 cm x 2,5 cm i grubości 4,5 mm. Wszystko poszło bardzo dobrze.

Jak teraz będzie wyglądać rehabilitacja?
Na razie jeszcze nie do końca wiadomo. Póki co, jestem w Helsinkach, ale możliwe, że na okres rehabilitacji wyjadę do Terme Selce w Chorwacji.

Kiedy ponownie będziesz mógł jeździć?
Wygląda na to, że na początku kwietnia. To całkiem nieźle. Będę miał mnóstwo czasu, żeby wrócić do startów w Pucharze.

Kalle, wyjaśnij na czym dokładnie polegała Twoja kontuzja? Kiedy i gdzie się to przydarzyło?

To uraz przeciążeniowy piszczeli w prawej nodze. To samo przytrafiło mi się w lewej nodze po operacji więzadła dwa lata temu. Wtedy również konieczny był podobny zabieg. Potem, kiedy z powrotem zacząłem trenować, siłą rzeczy cały czas mocniej obciążałem prawą nogę. Po jakimś czasie pojawił się ból, który narastał. W końcu (tuż przed zawodami PŚ w Kitzbühel) zaczepiłem podczas treningu o tyczkę i dość mocno skręciłem prawą nogę. Lekarze twierdzą, że to dodatkowo pogorszyło istniejący uraz.

W ostatnich tygodniach Twoje problemy z nogą się nasilały. Czy bardzo przeszkadzało Ci to podczas startów?

W zasadzie nie. Podczas jazdy nie czułem bólu. Problem polegał na tym, że w pewnym momencie dalsze treningi (z uwagi na ryzyko złamania kości) po prostu stały się niemożliwe.

Decyzja o poddaniu się operacji z pewnością nie należała do łatwych. Byłeś przecież w świetnej formie i miałeś spore szanse na Kryształową Kulę w gigancie...

Muszę przyznać, że była to dla mnie jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu. Bardzo chciałem powalczyć o puchar w gigancie, ale w pewnym momencie ryzyko stało się zbyt duże. Kość była już na tyle pęknięta, że w każdej chwili groziło jej złamanie, a to oznaczałoby znacznie poważniejszą operację i przynajmniej rok przerwy w startach. Ryzyko było po prostu za duże.

Do końca sezonu został jeszcze ponad miesiąc. Czy będziesz śledzić relacje telewizyjne z zawodów?

Oczywiście, że tak. Liczę na dobre wyniki moich kolegów z ekipy Fischera. Na dzień dzisiejszy startują na najlepszym sprzęcie, szczególnie odnosi się to do nart slalomowych. Życzę im wszystkim powodzenia. Wierzę, że Manfredowi Mölgg uda się sięgnąć po trofeum w gigancie.

A jakie cele wyznaczasz sobie na następny sezon?
Wygrane! Dużo wygranych zawodów! Kryształowa Kula w gigancie i pierwsza trójka w slalomie. Być może medal na mistrzostwach świata w Val d’Isere... Byłoby wspaniale.

Źródło: Fischer
Opracowanie: skionline.pl

Na zakończonych niedawno targach ispo w Monachium Kalle tryskał humorem i opowiadał o nowych nartach.

Udostępnij ten tekst
Jacek Ciszak
Autor i redaktor skionline.pl · vlog „JC w podróży”

Od 30 lat odwiedza ośrodki narciarskie na całym świecie, od Kanady przez Europę po Japonię. Każdy ośrodek, o którym pisze, sprawdza na miejscu, z nartami na nogach.

Ubezpieczenie na narty od 34,51 zł/os. za 7 dni 
Pewne ubezpieczenie narciarskie: ratownictwo na stoku i leczenie za granicą, w wyższych wariantach także OC narciarza. Polisa przychodzi e-mailem kilka minut po płatności.
Oblicz cenę

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji