Świętuj z nami 30 lat
PolskaStacje

Zamknąć wszystkie trasy narciarskie w Polsce?

Wszystkie trasy narciarskie w Polsce powinny zostać natychmiast zamknięte, ponieważ nie odpowiadają przepisom. Nielegalne są także wycieczki do Morskiego Oka lub Doliny Chochołowskiej. Czytamy w Dzienniku Polskim

Zamknąć wszystkie trasy narciarskie w Polsce?

Od 11 lat obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów, które powoduje, że niemal wszyscy notorycznie łamiemy prawo, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. W dokumencie pełno jest absurdalnych paragrafów.

Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze od lat toczą beznadziejną walkę z kolejnymi rządami o zmianę rozporządzenia z maja 1997 r. "w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne".

- Jaki sens jest łączyć w jednym akcie prawnym kwestię reguł zachowywania się w górach i nad wodą, tym bardziej że istnieją odrębne rozporządzenia rządu o alpinizmie czy o przewodnictwie górskim, mówi Adam Jonak, od 1963 r. ratownik GOPR, współautor 4-tomowego "Poradnika ratownika GOPR".

Okazuje się, że nie ma w Polsce wyciągu narciarskiego, który spełniałby normy określone przez rząd. Wymagają one, by narciarz na stoku miał wokół siebie 100 m kw. wolnej przestrzeni. Na zdecydowanej większości tras narciarskich jest (jak wynika z wyliczeń) mniej niż 50 m kw. wolnej powierzchni na osobę.

- Mamy dwa wyjścia: albo zamknąć trasy narciarskie, by respektować prawo, choć jest ono skrajnie nieżyciowe, albo doprowadzić do wycięcia w kraju setek hektarów lasów, żeby trasy spełniały wymogi rozporządzenia - mówi Adam Jonak.

Więcej w Dzienniku Polskim

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji