Zwardoń: jeden karnet w Polsce i na Słowacji
Narty na jednym karnecie w Polsce i na Słowacji? To już nie plany, lecz fakt. Stok Skalanka w Zwardoniu i ośrodek narciarski Ski Areal Skalite Serafinov to bodajże jedyne miejsce na polsko-słowackiej granicy, gdzie po obu stronach obowiązuje jeden karnet narciarski. Jak donosi Gazeta Wyborcza, włodarze ośrodków postanowili połączyć siły i wprowadzić wspólny skipass. Wiadomość ta ucieszy zapewne fanów tras na zwardońskiej Skalance.
Skalanka to niezbyt duży, ale popularny wśród narciarzy ośrodek w Zwardoniu. Jego niewątpliwą zaletą jest położenie i (przede wszystkim) specyficzny mikroklimat, gwarantujący przyzwoite warunki śniegowe nawet do późnej wiosny.
Skalanka to dobry wybór zwłaszcza dla tych, którzy lubią odpocząć w ciszy i spokoju. Górka choć krótka, jest dosyć stroma, więc przyjeżdża tu sporo zaawansowanych narciarzy.
Po słowackiej stronie leży kompleks Ski Areal Skalite-Serafinov (cztery wyciągi, kilka tras i możliwość jazdy na oświetlonym stoku). Do tej pory narciarze nie mogli korzystać z tras obu ośrodków. Grzbietem wzniesienia biegnie bowiem granica państwowa. Do niedawna, chcąc skorzystać z tras po słowackiej stronie trzeba było wędrować z nartami do pobliskiego przejścia granicznego. Po wejściu do strefy Schengen, gdy granicę można przekraczać w dowolnym miejscu, porozumienie między gospodarzami ośrodków stało się możliwe.
Ceny po obu stronach są podobne. Na Skalance za cały dzień zapłacimy 35 zł, w Skalitem 300 koron. Łącznie jest tutaj teraz siedem wyciągów i ponad 5 km tras.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
