Drugie życie Mosornego Gronia
Mimo ogłoszenia upadłości stacja narciarska Mosorny Groń w Zawoi nie kończy działalności. - Przed sylwestrem na pewno przyjmiemy narciarzy - deklaruje nowy dzierżawca z Krakowa - czytamy w gazecie.pl
Spółka Mosorny Groń to pierwszy duży bankrut w branży narciarskiej z Małopolski. Powstała kilka lat temu do budowy całorocznego ośrodka sportowo-rekreacyjnego. Udziałowcami byli m.in. mieszkańcy i samorząd Zawoi oraz kilka krakowskich firm. Kłopoty finansowe i konflikty między niektórymi współwłaścicielami od początku utrudniały inwestycję. Ukończono ją z kilkuletnim opóźnieniem kosztem ponad 15 mln zł. Brakujących pieniędzy - ok. 2/3 kapitału - pożyczył bank pod zastaw m.in. atrakcyjnych, gminnych gruntów. [...]
Przed świętami, wbrew uspokajającym deklaracjom, ośrodek świecił jednak pustkami. Brakowało śniegu i narciarzy. Internetowa strona ośrodka www.mosornygron.pl otwierała się informacją o ogłoszeniu upadłości i "likwidacji majątku dłużnik".
- Ta strona wprowadza ludzi w błąd. Nie możemy jej zamknąć, bo należy do byłego dzierżawcy - narzeka prezes spółki Variant Andrzej Rudolphi, odsyłając do nowej strony www.zawoja-ski.pl. Dzierżawę podpisał do końca 2009 r. Nie wyklucza jednak wcześniejszego zakupu ośrodka. Udział w przetargu uzależnia od wyników zimowego sezonu. - Kolejka jest odebrana technicznie. Jak tylko przyjdzie mróz, zaczynamy sztuczne śnieżenie stoku - zapowiadał przed świętami. W piątek pracownicy stacji obiecywali otwarcie trasy narciarskiej w niedzielę.
Więcej na gazeta.pl
