Szczyrk staje się rosyjskim kurortem
W wielu zakopiańskich hotelach obleganych dotąd o tej porze roku przez turystów ze Wschodu są wolne miejsca. Inaczej niż w Beskidach, gdzie kuszą ich spokój i mniejsze kolejki do wyciągów. Czytamy w Gazecie.pl

Białorusini, Rosjanie i Ukraińcy przyjeżdżają od kilku lat w polskie góry na prawosławne i greckokatolickie święta Bożego Narodzenia, które zaczynają się w środę. To bardzo pożądani turyści - przyjeżdżają, gdy Polacy wracają do domów po świąteczno-noworocznych urlopach, a ruchu związanego z feriami zimowymi jeszcze nie ma. [...]
Jednak beskidzcy górale na brak turystów z Białorusi, Rosji i Ukrainy nie narzekają. Wiślański hotel Gołębiewski jest teraz pełen narciarzy ze Wschodu. Odpoczywają na krytym basenie, spacerują po mieście, robią zakupy, jeżdżą na nartach. I zostawiają w Wiśle sporo pieniędzy. - Teraz na stoku słychać różne wschodnie języki. Hotel Gołębiewski dowozi np. do nas swoich gości pod sam stok busami, opowiada Witold Pruski, gospodarz wiślańskiego ośrodka narciarskiego Stożek.
Na parkingach pod szczyrkowskimi ośrodkami narciarskimi także widać sporo samochodów z rejestracjami ze wschodniej Europy. Bardziej wytrawni narciarze wybierają trasy na Skrzycznem bądź stoki ośrodka Czyrna-Solisko. - Przygotowaliśmy dla nich nawet specjalne ulotki z mapką wyciągów, bo zaczynali się gubić, mówi Stanisław Richter, prezes spółki SzON, która dzierżawi Czyrną-Solisko.
Więcej na Gazeta.pl
