Posłowie: narciarze muszą jeździć w kaskach
Jak informuje gazeta.pl w Beskidach od początku stycznia doszło do ponad pół tysiąca wypadków narciarskich. To znacznie więcej, niż zeszłej zimy. Co zrobić, żeby na stokach było bezpieczniej? - Trzeba wprowadzić obowiązek jazdy w kasku - mówią posłowie

20-letni narciarz zginął w miniony poniedziałek na trasie ośrodka narciarskiego Pilsko w Korbielowie. Uderzył w drzewo i mimo natychmiastowej akcji ratunkowej nie udało się go uratować. To na szczęście jedyny tej zimy śmiertelny wypadek na beskidzkich stokach. Jednak ratownicy mają pełne ręce roboty. Przez cały zeszły rok mieli 830 interwencji. - W tym roku interweniowaliśmy już ponad pół tysiąca razy, a przecież to jeszcze nie koniec sezonu - mówi Jerzy Siodłak, naczelnik Beskidzkiej Grupy GOPR-u [...]
Gospodarze ośrodków narciarskich mówią, że jak najszybciej trzeba też uregulować zasady poruszania się na stokach. - Niby jest kodeks FIS-u precyzujący np. kto ma pierwszeństwo na stoku, ale nie wiadomo, kto ma karać za jego nieprzestrzeganie. Na stokach muszą obowiązywać przepisy takiej rangi, jak przepisy drogowe - mówi Richter, prezes spółki Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, która dzierżawi popularny ośrodek Czyrna-Solisko.
Więcej w gazeta.pl
