Kowalczyk znów 12., tym razem w sztafecie
Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec to za mało, aby myśleć o sukcesie w drużynie. Polki w biegu sztafetowym 4x5 km podczas zawodów Pucharu Świata w norweskiej miejscowości Beitostoelen, zajęły dwunaste miejsce. Triumfowały Szwedki, przed pierwszą reprezentacją Norwegii i Finkami.
Polki pobiegły w składzie: Kornelia Marek, Justyna Kowalczyk, Paulina Maciuszek i Sylwia Jaśkowiec. Dwie pierwsze dystans pokonały techniką klasyczną, zaś dwie kolejne. Dowolną.
Na pierwszej zmianie naszej reprezentacji pojawiła się Marek, co w porównaniu z poprzednim sezonem stanowiło pewną zmianę. Wcześniej jako pierwsza na trasie pojawiała się Kowalczyk, która tym razem wystartowała jako druga.
Niestety nasz zespół rozpoczął bieg słabo. Polski na pierwszej zmianie do pierwszej reprezentacji Norwegii straciły blisko 70 sekund i było jasne, że w niedzielę nie powalczą o dobre miejsce. Doskonale biegnąca Kowalczyk (odrobiła blisko 23 sekundy do czołówki) wyprowadziła naszą drużynę na 7. miejsce. Szybko na trzeciej zmianie straciła je jednak Paulina Maciuszek. Kończąca sztafetę Sylwia Jaśkowiec, pomimo dobrego biegu, zdołała wyprzedzić tylko Czeszki, co w końcowym rozrachunku dało Polkom 12. miejsce. Do triumfatorek straciły 2 minuty 51,3 sekundy.
W zawodach wystartowało dwadzieścia jeden sztafet. Po dwie ekipy wystawiły Kazachstan, Niemcy i Rosja. Aż cztery drużyny miała Norwegia.
Na ostatnich pięciu kilometrach trwała zacięta walka pomiędzy Szwedką Charlotte Kallą, Norweżką Marit Bjoergen oraz Finką Aino Kaisa Saarinen. Pierwsza zaatakowała na 2 kilometry przed metą i nie dała rywalkom najmniejszych szans. W zwycięskiej sztafecie oprócz Kalli pobiegły Anna Olsson, Sara Lindborg i Anna Haag.
