Schlieri powstrzymał Koflera. Małysz tak sobie, poprawa Stocha
Gregor Schlierenzauer wrócił na szczyt. Austriak powtórzył sukces sprzed dwóch lat i ponownie triumfował w noworocznym konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Ga-Pa. Simon Ammann uzyskując w II serii 143,5 metra ustanowił nowy rekord obiektu. Adam Małysz zajął 11., a Kamil Stoch 23. miejsce.

Konkurs na Olympiaschanze dostarczył wielu emocji, a spora w tym zasługa stabilnych warunków atmosferycznych. W przeciwieństwie do konkursu w Oberstdorfie, wiatr tym razem nie sprawiał skoczkom większego problemu i (co najważniejsze) nie wypatrzył wyników noworocznej rywalizacji.
Najlepiej w piątkowym konkursie radził sobie Austriak Gregor Schlierenzauer, który widocznie doszedł już do pełni zdrowia po przebytej chorobie. As z talii kart Alexandra Pointnera przez kilka dni cierpiał na nieprawidłowości w systemie immunologicznym i było spore zagrożenie, że może mu to przeszkodzić w walce o pierwsze miejsce w niemiecko-austriackim turnieju. 19-latek objął prowadzenie po I serii konkursu, które obronił po finałowym skoku. Jednak trzeba przyznać, że musiał dać z siebie wszystko. Skaczący przed nim zawodnicy osiągali bowiem wyśmienite odległości, a jedną z nich - 143,5, uzyskał Szwajcar Simon Ammann. Dwukrotny mistrz olimpijski z Salt Lake City ustanowił tym samym nowy rekord obiektu, lecz gorsze lądowanie nie pozwoliło mu na walkę o zwycięstwo. Najpierw o 0,1 pkt wyprzedził go Wolfgang Loitzl, który łącznie uzyskał 5,5 m mniej od Ammanna, ale wiele zyskał na wysokich notach za styl. 27. wygranej w PŚ w karierze nie pozwolił sobie odebrać jednak Schelierenzauer, który skoczył 137,5 m, co było drugą odległością dnia.
Dobrze w zawodach wypadł Adam Małysz. Lider naszej kadry już we wczorajszych kwalifikacjach zasygnalizował gotowość walki o wysokie miejsce. W Ga-Pa oddał dwa ładne skoki (128,5 i 132 m) i sklasyfikowany został na 11. miejscu. Do drugiej serii, jako trzeci szczęśliwy przegrany. awansował także Kamil Stoch. Wicemistrz Polski po I serii zajmował dobre 14. miejsce, ale przez nieco gorszą drugą próbę (125 m) , spadł ostatecznie na 23. pozycję.
Do finału nie awansowali Stefan Hula i Krzysztof Miętus. Skoczek ze Szczyrku przegrał rywalizację w parze z Niemcem Andreasem Wankiem, a 18-letni zakopiańczyk nie sprostał, trenującemu na co dzień z Hannu Lepistoe, Adamowi Małyszowi.
Andreas Kofler, który w noworocznym konkursie był czwarty, utrzymał prowadzenie w 58. edycji Turnieju Czterech Skoczni. W klasyfikacji generalnej wyprzedza swojego rodaka Wolfganga Loitzla i pięciokrotnego triumfatora tej imprezy, Fina Janne Ahonena. Adam Małysz jest ósmy.
Liderem klasyfikacji Pucharu Świata pozostał Szwajcar Simon Ammann, który o 18 pkt wyprzedza zwycięzcę z Ga-Pa, Austriaka Gregora Schlierenzauera. Małysz awansował z dziesiątego na ósme miejsce (ex aequo z Ahonenem). Kamil Stoch jest 17.
Latający cyrk Waltera Hofera już jutro przenosi się do Austrii. W Innsbrucku na 13:45 zaplanowano rozpoczęcie kwalifikacji do trzeciego konkursu 58. Turnieju Czterech Skoczni.
| Poz. | Zawodnik | Kraj | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1. | Gregor Schlierenzauer | Austria | 277.7 |
| 2. | Wolfgang Loitzl | Austria | 272.5 |
| 3. | Simon Ammann | Szwajcaria | 272.4 |
| 4. | Andreas Kofler | Austria | 271.9 |
| 5. | Anders Jacobsen | Norwegia | 269.5 |
| 6. | Janne Ahonen | Finlandia | 259.2 |
| 11. | Adam Małysz | Polska | 249.4 |
| 23. | Kamil Stoch | Polska | 234.1 |
| 43. | Krzysztof Miętus | Polska | 96.6 |
| 48. | Stefan Hula | Polska | 90.3 |
