Przeklęte pudła Sikory. Złoto dla Ustiugowa
Tomasz Sikora nie powtórzył wyniku z igrzysk olimpijskich z Turynu. Polak z trzema pudłami zajął 11. miejsce. Bieg ze startu wspólnego wygrał Jewgienij Ustiugow i był to pierwszy medal w rywalizacji biathlonu dla Rosjii. Drugi był Martin Fourcade, a 3. lokatę zajął sensacyjnie Słowak Pavol Hurajt.
Niestety trasy biathlonowe w Whistler nie będą wspominane przez Tomasza Sikorę jako przychylne. Co więcej, wygląda na to, że strzelnica w Kanadzie zupełnie nie pasowała 36-letniemu polskiemu biathloniście. Wszyscy Polacy trzymali kciuki i liczyli, że Sikora powtórzy sukces z Turynu w swej koronnej konkurencji.
Czar prysł już podczas pierwszego strzelania, gdy zawodnik AZS-AWF Katowice zanotował dwa pudła i dodatkowe 300 metrów do przebiegnięcia stało się faktem. Na pewno Polakowi nie pomógł szalejący na strzelnicy wiatr. Warunki atmosferyczne nie przeszkodziły 21 zawodnikom, którzy bez pudła zakończyli pierwsze strzelanie. Strzelnicę jako lider opuścił Simon Eder z Austrii przed Andrijem Deryzemlią i Słowakiem Pavolem Hurajtem.
Drugie strzelanie, ponownie w pozycji leżącej okazało się dla Tomasza Sikory lepsze, ale i tak wicemistrz olimpijski z Turynu zaliczył jedno pudło. Fatalnie prezentował się "król nart", Ole Einar Bjoerdalen i po drugiej próbie strzeleckiej był 28., natomiast polski biathlonista był 29. Na trasę ponownie najszybciej wyruszył Simon Eder, wyprzedzając Emila Hegle Svendsena i rewelacyjnego Pavola Hurajta.Dzięki dobremu biegowi Tomasz Sikora systematycznie przesuwał się w klasyfikacji. Kolejne dwa strzelania w pozycji stojącej Polak pokonał bezbłędnie. W trzecim strzelaniu najmocniej popracował Pavol Hurajt. Słowak strzelał bez pudła i najszybciej. Drugi był zaskakujący mistrz olimpijski Vincent Jay, a trzeci Bjoern Ferry ze Szwecji.
Na trasie świetnie pracował Jewgienij Ustiugow, który strzelał również bezbłędnie. To właśnie Rosjanin zmienił na prowadzeniu Hurajta przed ostatnim decydującym strzelaniem. Czołówka trafiała rewelacyjnie. Na końcówkę biegu wystartowali kolejno: Pavol Hurajt, Jewgienij Ustiugow i Christoph Sumann. Tuż za nimi było także dwóch Francuzów: Jay i Martin Fourcade. - Początek był ciężki - powiedział po zawodach Fourcade. - Dwa razy spudłowałem w pierwszym strzelaniu, ale walczyłem, bo to są igrzyska. Trzeba walczyć, widziałem, że wielu zawodników było zmęczonych na mecie. To był ciężki dzień - dodał.
Rewelacyjny Słowak nie wytrzymał kondycyjnie i łatwo dał się wyprzedzić przez Ustiugowa, który niezagrożony rozpoczął bieg po mistrzostwo olimpijskie. Co więcej, podmęczonego Hurajta zdołał wyprzedzić również Martin Forcade, który mimo trzech pudeł zdołał wywalczyć srebrny medal. Ostatecznie Słowak zajął trzecie miejsce.
Złoty medal olimpijski dla Jewgienija Ustiugowa jest pierwszym medalem dla reprezentacji Rosji w biathlonie podczas tych igrzysk. Dla Francuzów jest to trzeci medal podobnie jak dla słowackiej kadry. Ponadto, Pavol Hurajt wydaje się być najrówniej spisującym się zawodnikiem podczas tej olimpiady.
Świetnie dysponowany biegowo był Tomasz Sikora. Dobry bieg pozwolił mu odrobić stratę i mimo trzech rund karnych Polak zajął 11. pozycję. Na uwagę zasługuje odległe, 27. miejsce Ole Einara Bjoerndalena.
Wyniki biathlonowego biegu na 15 km ze startu wspólnego:
- Jewgienij Ustiugow (Rosja) 35.35,7 (0 karnych rund)
- Martin Fourcade (Francja) strata 10,5 (3)
- Pavol Hurajt (Słowacja) 16,6 (0)
- Christoph Sumann (Austria) 25,9 (1)
- Daniel Mesotitsch (Austria) 30,2 (3)
- Iwan Czerezow (Rosja) 33,5 (3)
- Dominik Landertinger (Austria) 34,0 (4)
- Vincent Jay (Francja) 34,6 (1)
- Jakov Fak (Chorwacja) 34,8 (3)
- Michael Greis (Niemcy) 35,0 (3)
- Tomasz Sikora (Polska) 37,4 (3)
