Justyna uciekła Kalli w siną dal. Bjoergen poza zasięgiem
Znakomicie spisała się Justyna Kowalczyk w biegu pościgowym na 10 km techniką dowolną. Polka uciekła Charlotte Kalli na jednym z podbiegów, docierając na metę 12 sekund przed Szwedką. Wygrała pewnie Marit Bjoergen, która od początku biegu kontrolowała sytuację na trasie.
- Jutro najgroźniejsza będzie Charlotte Kalla - mówiła Norweżka po zwycięstwie w sobotnim wyścigu na 5 km techniką dowolną. Po części miała rację. Szwedka rzeczywiście była mocna, od początku biegła zachwycająco dobrze, szybko odrobiając stratę do Justyny Kowalczyk i Petry Majdic. Mocnego tempa mistrzyni olimpijskiej na tym dystansie, nie wytrzymała Słowenka, która - jak wiadomo - nie przepada za stylem łyżwowym.
Kalla próbowała zgubić Polkę, ale najwyraźniej przeceniła swoje możliwości. Nasza mistrzyni dała się rywalce "wyszaleć" i w odpowiednim momencie przepuściła decydujący atak. Zgodnie z oczekiwaniami uczyniła to na najdłuższym podbiegu, dwa kilometry przed metą. Długo nie trwało, a osiągnęła nad młodszą kilkadziesiąt metrów przewagi. Na mecie wyniosła ona ponad 12 sekund. To drugie z rzędu podium w tegosezonowym Pucharze Świata mieszkanki Kasiny Wielkiej.
Justyna uciekła Kalli - Biegi narciarskie - Kuusamo
Z przodu od początku niezagrożona biegła Bjoergen, która pokazała kunszt biegania na dwóch deskach. Multimedalistka igrzysk olimpijskich bkolejne kilometry lekko i swobodnie, konsekwentnie powiększając dystans dzielący ją od Polki i Szwedki. W końcówce mogła nieco zwolnić i pozdrowić na stadionie swoich kibiców. Dla doświadczonej biegaczki był to już czwarty triumf w obecnym sezonie. Dodatkowo zwyciężyła ona w końcowej klasyfikacji "Ruka Triple", za co została dodatkowo nagrodzona dwustoma punktami do Pucharu Świata.
