Bjoergen wstawiła się za norweskimi trenerami
Marit Bjoergen głośno upomina się o pieniądze dla norweskich trenerów, którzy nie dostaną żadnych premii za medale swoich podopiecznych na mistrzostwach świata w Oslo na przełomie lutego i marca.
"Nikt z kierownictwa norweskiej reprezentacji nie otrzyma premii finansowych za sukcesy podczas mistrzostw świata, ponieważ będzie to efekt ich pracy, za którą otrzymują wynagrodzenie". Oświadczył norweski związek narciarski NSF.
"W sumie akceptujemy taką decyzję. Nie oznacza to jednak, że nie przyjęlibyśmy ewentualnej premii". Powiedział kierownik ekipy biegaczy i biegaczek Age Skinstad.
Bjoergen zdecydowała się wpłynąć na NSF i walczyć o premie dla szkoleniowców. "Trenerzy są współautorami naszych sukcesów i powinni być za to nagradzani. Tak się dzieje w innych dyscyplinach i jest to ważny element motywacyjny". Uważa norweska narciarka.
Biegaczka dała przykład nowego trenera piłkarzy Molde, byłego zawodnika Manchesteru United Ole Gunnara Solskjaera, który za zdobycie mistrzostwa Norwegii ma otrzymać milion koron premii (500 tys. złotych).
