Świętuj z nami 30 lat
Sport

Bjoergen: Kowalczyk 7:1. Kiedy to się zmieni?

Pierwsze starcie Justyny Kowalczyk z Marit Bjoergen w tym roku wypadło dla Polki dramatycznie. W biegu na 10 km klasykiem w estońskim Otepaeae Norweżka wypracowała sobie ponad pół minuty przewagi nad biegaczką z Kasiny Wielkiej. Na tym dystansie to prawdziwy nokaut.

Bjoergen: Kowalczyk 7:1. Kiedy to się zmieni?

Obóz polskiej biegaczki daje do zrozumienia, że trzykrotna mistrzyni olimpijski jest poza zasięgiem.

Co prawda przed tygodniem Bjoergen powinęła się noga w sprincie w Libercu, kiedy odpadła w półfinale, ale w Otepaeae wszystko wróciło do normy. Bjoergen i długo, długo nic.

- Spodziewaliśmy się, że Marit Bjoergen będzie bardzo mocna - przyznał po sobotnim biegu Aleksander Wierietielny.

Rozmiary zwycięstwa Norweżki przemawiają do wyobraźni tym bardziej, że trasa w Otepaeae jest szczególnie wymagająca. Fakt, że wystartowało tylko pięćdziesiąt dziewczyn, potwierdza, że ta trasa jest dla mocnych, mówił Wierietielny. I na tej wymagającej trasie Bjoergen nie dała rywalkom żadnych szans.

Trener Justyny Kowalczyk wyróżnił też Finkę Aino-Kaisę Saarinen, ale to Bjoergen będzie główną faworytką mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, które na przełomie lutego i marca.

W tym sezonie Bjoergen jest prawdziwą zmorą Kowalczyk. Norweżka odpuściła sobie Tour de Ski, co prawdopodobnie kosztowało ją Kryształową Kulę, ale w bezpośrednich pojedynkach nie daje Polce szans.

Więcej na stronie eurosport.pl

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji