Świętuj z nami 30 lat

Dlaczego Kowalczyk upodobała sobie Livigno?

- Odpowiednia wysokość, doskonale przygotowane trasy, a także możliwość wyciszenia się to najważniejsze powody ponownego wyjazdu Justyny Kowalczyk na treningi we włoskie Alpy. Uważa jeden z trenerów liderki Pucharu Świata w biegach narciarskich Rafał Węgrzyn.

Jeśli przerwa między zawodami Pucharu Świata trwa więcej niż tydzień mistrzyni olimpijska prawie zawsze przeznacza ten czas na treningi we Włoszech. W tym sezonie wyjątkiem był jedynie okres świąt Bożego Narodzenia, w którym odwiedziła rodzinę.

O uwielbieniu do tego rejonu może świadczyć to, że w listopadzie Kowalczyk i trener Aleksander Wierietielny pokonali w trzy dni (m.in. ponad 24-godzinny rejs promem) ponad trzy tysiące kilometrów z Kuusamo do Livigno, by móc tam pracować. Podróż z Otepaeae, gdzie w miniony weekendy odbyły się zawody PŚ, nie była tak wymagająca.

- Z Estonii do Monachium dotarli samolotem. Na lotnisku czekał samochód, którym szybko i sprawnie dostali się na miejsce. Powiedział Węgrzyn.

Polka Alpy opuści tylko na czas zawodów w rosyjskim Rybińsku (4-6 lutego). Następnie wróci do Włoch, by dalej przygotowywać się do mistrzostw świata w Oslo oraz poprzedzających je zmagań w Drammen.

Więcej na stronie eurosport.pl

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji