Małysz nie będzie startował za wszelką cenę
Adam Małysz od wczoraj przechodzi u siebie rehabilitację kontuzjowanego kolana. "Orzeł z Wisły" potłukł się, ale uniknął groźnej kontuzji. Jego start w Willingen stoi jeszcze pod znakiem zapytania.
Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Dzień po upadku mówił Małysz cytowany przez "Fakt".
O tym, czy w czwartek wyjedzie z reprezentacją na następny konkurs Pucharu Świata w Willingen, zdecydują w środę doktor Aleksander Winiarski i fizjoterapeuta Rafał Kot, którzy odwiedzą Małysza w Wiśle.
Ale Małysz nie będzie tam startował za wszelką cenę, żeby nie pogłębić urazu.
- Trener Adama Hannu Lepistoe stwierdził, że w takiej sytuacji Puchar Świata schodzi na dalszy plan. Najważniejsze są mistrzostwa świata w Oslo i spokojne przygotowania do tej imprezy. Wyjaśnił Rafał Kot.
