Prasa zachwycona: Tour de Justyna
"Tour de Justyna" - tak relację z zawodów w Oberstodrfie tytułują "Rzeczpospolita" i "Gazeta Wyborcza". Polska biegaczka nie schodzi z podium w prestiżowym cyklu Tour de Ski, co wywołuje mnóstwo zadowolenia wśród kibiców i dziennikarzy. Kowalczyk zgarnęła na przełomie roku dwa 1. i jedno 2. miejsce.
- Wielką formę widać w każdym jej ruchu. Pokazała ją w prologu stylem dowolnym, gdy stratę do Charlotte Kalli w połowie trasy zmieniła na przewagę na mecie: dostała podpowiedź ze swojego sztabu, że trzeba przyspieszyć, i wygrała ze Szwedką o półtorej sekundy - "Rzeczpospolita" rozpoczyna wyliczanie sukcesów Justyny Kowalczyk.
- Kowalczyk biega, gdzie tylko można. Startami dochodzi do formy po ciężkich letnio-jesiennych przygotowaniach i dzieje się tak, jak zapowiadał trener Aleksander Wierietielny - wielka forma biegaczki z Kasiny Wielkiej dopiero nadchodzi - wtóruje "Gazeta Wyborcza" i podkreśla, że polska biegaczka może być pierwszą w historii, która rok po roku wygra TdS.
"Kowalczyk nie traci mocy - czytamy na pierwszej stronie "Przeglądu Sportowego", a dalej dowiadujemy się, że "Potężna siła jest z gór". "PS" wykonał miły gest, bo w superlatywach pisał nie tylko o Justynie Kowalczyk, ale również Petrze Majdić, która po przykrym wypadku w Vancouver, przypomniała kibicom, że sprinterką jest świetną. - Wielu dziennikarzy pyta, dlaczego cieszę się aż tak bardzo. A ja odpowiadam, że jestem szczęśliwa, bo nie wiem, czy to nie jest moje ostatnie zwycięstwo - powiedziała Słowenka, zauważając, że to jej pierwsze zwycięstwo od blisko roku.
