Drammat Kowalczyk w Drammen!
Po cichu liczyliśmy na to, że Justyna Kowalczyk w Drammen wyprzedzi Marit Bjoergen, czym ostatecznie przypieczętuje zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Marzenia o trzeciej z rzędu Kryształowej Kuli trzeba jednak odłożyć w czasie.
Żeby to się spełniło, Justyna musiała wyprzedzić Bjoergen choćby o jedno miejsce.
Na sześć zawodów przed końcem sezonu miałaby nad Norweżką przewagę nie do odrobienia i na rozpoczynające się w przyszłym tygodniu mistrzostwa świata w Oslo pojechałaby jako drugi po Thomasie Morgensternie sportowiec z Kryształową Kulą w tym sezonie.
Justyna Kowalczyk bez problemu awansowała do ćwierćfinału, ale potem zaczął się dramat. Polska królowa nart na starcie została z tyłu i mozolnie musiała odrabiać stratę.
Mniej więcej w połowie dystansu próbowała wyprzedzić po zewnętrznej Pirjo Muranen. Wtedy prawdopodobnie Finka nadepnęła nartą na karbonowy kijek Kowalczyk, który złamał się.
