Co nowego w Tylicz Ski?
Amatorzy białego szaleństwa, którzy tej zimy zdecydują się odwiedzić stację Tylicz Ski będą mile zaskoczeni. Zmodernizowane, obsługiwane od tego sezonu przez kolej krzesełkową trasy to główna nowość w ośrodku leżącym na granicy Beskidu Sądeckiego.

Nowa, 3-osobowa kolej krzesełkowa firmy POMA, ma zostać uruchomiona pod koniec roku, ośrodek planuje start 26. grudnia. Kolejka, która zastąpiła wysłużony orczyk, ma długość 750 m i wywiezie na liczący 770 m n.p.m. szczyt Bradowca 1800 osób na godzinę. Dzięki likwidacji wyciągu uzyskano dodatkową przestrzeń umożliwiającą poszerzenie tras.
Szersza o 10 m jest niebieska "siódemka". Trasa jest odpowiednia dla początkujących narciarzy, którzy mogą śmiało zjechać nią na sam dół, do dolnej stacji krzesła, lub skręcić w kierunku Gościńca. Gościniec to polana o szerokości około 100 m, na której mieszczą się dwa łagodne stoki obsługiwane przez wyciągi orczykowe.
Na Gościńcu znajduje się też teren wydzielony tylko dla dzieci: korzystanie z łagodnych "oślich łączek" ułatwia specjalny wyciąg narciarski Baby Ski (w sezonie 2010/2011 wymieniono wyciąg spalinowy na elektryczny). - Cała polana jest wyjątkowo bezpieczna, ponieważ w te rejony nie zapuszczają się szybko jeżdżący narciarze, więc początkujący oraz dzieci mogą czuć się swobodnie i trenować bez obawy o kolizję. Narciarze posiadający lepsze umiejętności trzymają się tras, przy których będzie kursować krzesło, zapewniają właściciele ośrodka.
Poza wspomnianą "siódemką", kilka metrów szerokości zyskała też najdłuższa trasa ośrodka, biegnąca szerokim łukiem niebieska trasa nr 5, o tyle ciekawa, że w jej dolnej części znajduje się dość stroma, oznaczona kolorem czerwonym ścianka.

Radykalnie odmieniona, poszerzona o 30 m, niebiesko-czerwona trasa nr 1 zyskała w tym sezonie zupełnie nowy wymiar. Natomiast łagodna trasa nr 6 będąca kombinacją "piątki" i "jedynki", dzięki likwidacji wyciągu orczykowego i rozbudowie tras, jest teraz wystarczająco szeroka i odpowiednio wyprofilowana na potrzeby początkujących narciarzy. - Osoby, które do tej pory trenowały na oślich łączkach i chcą po raz pierwszy zjechać nieco bardziej wymagającą trasą, powinni zdecydować się właśnie na "szóstkę" - zachęcają właściciele.
Ośrodek w Tyliczu obejmuje 7 tras o łącznej długości 5 km. Wszystkie, z wyjątkiem "piątki", są oświetlone i "uzbrojone" w system naśnieżania. - Latem i jesienią trasy były przebudowywane: wygładzono nierówności, zlikwidowano trawersy nasypując miejscami nawet 10 m ziemi. Goście, którzy odwiedzają ośrodek przed sezonem są zaskoczeni, że udało nam się tak wiele zrobić, podkreślają wagę przedsięwzięcia właściciele ośrodka w Tyliczu. - W tym sezonie zainwestowaliśmy w teren narciarski, rozbudowaliśmy też częściowo system naśnieżania. Ośrodek dysponował 5 armatami; od tego sezonu możemy również śnieżyć 25 lancami.
Na terenie stacji, między szerokim stokiem Gościńca, a parkingami P2 i P3, mieści się gospoda Gościniec Top-Ski, w której można zjeść smaczny posiłek, bądź ogrzać się i odpocząć przed kolejnymi szusami. Narciarze, którzy chcieliby skorzystać z usług gospody, a kursują kolejką krzesełkową powinni zjechać kawałek trasą nr 7 i skręcić w lewo, w stronę łagodnej polany.
Dużą zaletą ośrodka w Tyliczu jest wygodny dojazd. Szeroka droga prowadzi bezpośrednio do dwóch parkingów oddalonych od siebie o około 500 m. Zdecydowanie większy jest parking P1 w pobliżu dolnej stacji kolei krzesełkowej, natomiast w obu miejscach zaparkujemy samochód bezpłatnie.
Stacja narciarska znajduje się w odległości 1,5 km od rynku Tylicza, a niewielkie miasteczko oferuje tanie, konkurencyjne w porównaniu do Krynicy ceny kwater. Ośrodek narciarski Tylicz Ski, otulony Popradzkim Parkiem Krajobrazowym jest idealnym miejscem na spędzenie zimowych wakacji w rodzinnym gronie.
am/skionline.pl
