Maciej Staręga: "Nie pobiegliśmy złego biegu"
Polski biegacz narciarski Maciej Staręga, zakończył swoje starty w igrzyskach olimpijskich w Soczi startem w sprincie drużynowym z doświadczonym Maciejem Kreczmerem. Polak twierdzi, że z Rosji nie wyjedzie jednak zadowolony. Nie wyjadę z Soczi zadowolony, ale takie jest życie. Wiem natomiast z czym wyjadę…, z silną motywacją do treningów, aby na takie imprezy być jeszcze lepiej przygotowanym, oświadczył Staręga.

- Na ostatnim okrążeniu była walka do samego końca. Pod górę walczyłem z Japończykiem ile tylko miałem sił. Może to był błąd i powinienem schować się mu za plecy i wyskoczyć później na zjeździe, tak jak on to zrobił. Wiadomo, że liczyliśmy na awans do finału, ale zrobiłem co mogłem i nie ma sobie nic do zarzucenia. Nie pobiegliśmy dziś złego biegu, powiedział.
- To co pokazałem na igrzyskach to było wszystko na co mnie stać. Zresztą było widać, że nie biega mi się tu najlepiej. Przygotowania do tej imprezy z mojej strony były dobre i solidne. Trzeba teraz patrzeć w przyszłość i staraj się jeszcze mocniej, zakończył polski sprinter.
Źródło: Tomasz Piechal
