Nowa kolej pod Tatrami
Jedna z najpiękniej położonych miejscowości pod Tatrami - Ździar - niedługo wzbogaci się o nową kolej krzesełkową, która stawiana jest w ośrodku narciarskim Strednica. Miejsce to, znane jest polskim narciarzom od dawna, a wielu z nich stawiało tu swoje pierwsze kroki na nartach w czasach, kiedy cała infrastruktura w Białce Tatrzańskiej sprowadzała się do dwóch orczyków. Tym samym stacja ta będzie mogła zaoferować nieco więcej niż tylko szkoleniowe pola z widokiem na Tatry.

Niedawno przedstawialiśmy Wam materiał o postępach budowy kolei krzesełkowej w Spalenej Dolinie, znanej pod nazwą Rohaczy, położonej w słowackich Tatrach Zachodnich -
Dzisiaj przedstawiamy inwestycję realizowaną po przeciwnej stronie słowackich Tatr, w położonym u stóp Tatr Bielskich Ździarze. W tej malowniczej wiosce funkcjonują dwa większe ośrodki narciarskie: znana i lubiana Bachledova Dolina, położona po obu stronach grzbietu Magury Spiskiej oraz Strednica, położona na rozległych łąkach ponad wsią, przy szosie prowadzącej od granicy w Łysej Polanie i Podspadach.

Właśnie w tej drugiej stacji budowana jest nowa kolej krzesełkowa. Do tej pory ośrodek ten obejmował szerokie i łagodnie nachylone stoki opadające ku dolinie potoku Strednica - w sumie działa tu w zimie siedem wyciągów orczykowych (w tym dwa podwójne, czyli tak naprawdę jest tu aż 9 orczyków), a łączna przepustowość ośrodka wynosi ponad 6 tys. osób na godzinę. Wszystkie trasy maja tu kolor niebieski i są idealnym terenem dla początkujących i rodzin z dziećmi.
Ponad terenami zjazdowymi wznoszą się od wschodniej strony nieco wyższe wzniesienia Ptasiowskich Turni (słow. Vtáčie turne) - właśnie na ich północnych stokach stanie nowa kolej. Projekt jej budowy powstał już w 2009 roku, jednak prace ruszyły dopiero teraz. Kolej wyprodukowała słowacka firma Tatralift z Kieżmarku, coraz lepiej radząca sobie na rynkach Europy Środkowej. Będzie to czteroosobowe krzesło, niewyprzęgane, z taśmą dobiegową. Długość kolei wyniesie 492 metry, różnica wysokości - 107 metrów, a przepustowość wyniesie 2400 osób na godzinę. Czas jazdy do góry - 3,5 minuty.

Wzdłuż kolei wytyczona zostanie trasa zjazdowa szerokim łukiem od prawej strony sprowadzająca na dół. Trasa będzie wyposażona w instalację dośnieżającą, natomiast nie udało nam się zdobyć na razie informacji, czy będzie oświetlona (prawdopodobnie ze względu na położenie blisko granicy TANAP: nie). Jak widać inwestycja nie poraża może wielkością, ale na pewno wpłynie na większą frekwencję narciarzy w ośrodku. Zwłaszcza, że nowa kolej i trasa będzie doskonale widoczna z drogi prowadzącej od granicy z Polską. Czekamy więc na dokończenie inwestycji i szczegóły związane z jej funkcjonowaniem w najbliższym sezonie. A na razie zapraszamy do oglądnięcia zdjęć z placu budowy.
pk/skionline.pl



