TEST A lot of SUPER JOY by HEAD: tegoroczna propozycja dla pań
Nazywane potocznie "damskimi" narty od lat znaleźć można w katalogu każdej wiodącej marki. Producenci (z różnym skutkiem, nadmienić trzeba) prześcigają się w doborze technologii, które sprawiają, że paniom jeździ się łatwiej i przyjemniej. Jaką propozycję na ten sezon ma HEAD? Mówiąc krótko: bardzo dobrą. Zapraszam do przeczytania, co mamy do powiedzenia po testach, które przeprowadziłyśmy na lodowcu Hintertux.

Na wstępie nadmienię, że warunki do testów tegorocznego modelu HEAD Super Joy były fantastyczne. Rano stoki były równe i zmrożone, koło południa śnieg nieco puszczał, a na trasach pojawiały się niewielkie hopki i muldy. Zacznę więc od ogólnych wrażeń z jazdy, dalej będzie nieco więcej o konstrukcji i zastosowanych technologiach, czyli postaram się wyjaśnić, dlaczego narty tak, a nie inaczej jeżdżą.
Wspomniany model, przede wszystkim rekomenduję tym z Was, które lubią jeździć na krawędzi i wycinać precyzyjne skręty - szybko i dynamicznie. Nawet podczas jazdy długim skrętem, narty są bardzo stabilne, świetnie się prowadzą, a dzioby nie wpadają w drgania. Fakt, prawdziwą frajdę poczuć można mocno dociskając krawędź i pozwalając im pojechać, dlatego Super Joy polecane są głównie dobrze i bardzo dobrze jeżdżącym paniom. Z jednej strony, na twardym stoku poruszają się dość agresywnie, z drugiej (gdy śnieg nieco mięknie) jeżdżą i skręcają bardzo łatwo. Fantastyczną lekkość poruszania zawdzięczają również technologii All ride Rocker - w przedniej części narty na odcinku stanowiącym 20 proc. długości są uniesione (Rocker), natomiast 80 proc. stanowi klasyczny Camber.

Cechą, która zdecydowanie wyróżnia Super Joy na tle konkurencji jest zastosowany w konstrukcji materiał: lekki, lecz niezwykle wytrzymały. Mowa o stosowanym już wcześniej w rakietach tenisowych marki HEAD Graphenie, który (choć twardszy od stali, czy diamentu) ma grubość zaledwie atomu. To właśnie dzięki niemu narty są niemal o 20 proc. lżejsze w porównaniu z innymi damskimi modelami, bardzo stabilne i sztywne poprzecznie. Niską wagę i wytrzymałą konstrukcję zawdzięczają również takim materiałom jak Koroyd i włókno szklane oraz drewno.

Przy długości 163 cm mają promień skrętu 15,5 m (128-75-108) (jakże by inaczej) konstrukcję sandwichową. Podsumowując, sprzęt absolutnie godny polecenia.
MK / skionline.pl
