Nowa kolej, naśnieżanie. Wielkie zmiany w Czarnej Górze
Czarna Góra to jeden z największych i najlepszych polskich ośrodków narciarskich, mogący się pochwalić znakomitymi trasami, które są w stanie zadowolić każdego narciarza. W tym rok, po wielu latach wyczekiwania ruszyła w końcu modernizacja stacji, która odmieni oblicze ośrodka. Informowaliśmy już o tym naszych czytelników, prezentując materiał nadesłany nam przez gospodarzy stacji. Przyszła w końcu kolej by zobaczyć zmiany w Czarnej Górze na własne oczy. Przedstawiamy więc krótkie sprawozdanie z naszej wizyty na placu budowy nowej inwestycji.

Najbardziej oczekiwaną inwestycją w Czarnej Górze jest oczywiście nowa kolej krzesełkowa, która budowana jest dokładnie po śladzie starej kolei, której tradycyjna nazwa "Babcia" dużo mówiła już o jej stanie i możliwościach… Nowa kolej, o której już pisaliśmy, to nowoczesna, 6-osobowa kanapa produkcji znanej wszystkim narciarzom firmy Leitner. Kanapy będą mieć podgrzewane siedziska, a także osłony przeciwwietrzne (ich kolor określilibyśmy jako pomarańczowo-żółte).
Każdy kto był choć raz w Czarnej Górze przy wietrznej pogodzie, wie jakie męki cierpieli narciarze na ostatnim odcinku wjazdu do góry, kiedy wyjeżdża się z lasu, a górny peron stacji wciąż jeszcze znajdował się daleko przed nimi. Wyposażenie w osłony rozwiąże ten problem (prawie całkowicie). Kanapy będą poruszały się z prędkością 6 m/s, co daje czasu wjazdu na górę około 4 minut. W porównaniu z poprzednimi kilkunastoma minutami na twardych krzesełkach nie cofniemy się przed określeniem e to nie modernizacja, ale prawdziwa rewolucja! Dodatkowo kolej będzie przyjazna najmłodszym narciarzom, dzięki zastosowaniu systemu KidStop, który wyklucza praktycznie możliwość wysunięcia się małego narciarza spod pałąka.
Galeria: Czarna Góra. Budowa nowej 6-os. kolei
W stosunku do przednie kolei zaszła jeszcze jedna zmiana. Dolna stacja znajduje się nieco wyżej niż w przypadku starej kolei. Mniej więcej na wysokości restauracji. Daje to obecnie bardzo pouczającą możliwość obejrzenia, jak w ciągu dwudziestu lat (dwuosobowe krzesło stanęło w Czarnej Górze w 1997 roku) zmieniła się technologia budowy kolei linowych, a właściwie w symboliczny sposób. Całe polskie narciarstwo (amatorskie oczywiście).
Budowa kolei jest już na bardzo zaawansowanym etapie. Dolna stacja jest już prawie skończona, trwają prace przy budowie górnej stacji i peronu dojazdowego, który imponuje swoja wielkością. Stoją już także wszystkie podpory, a w najbliższym czasie zostanie założona lina - spotkaliśmy na placu budowy znajomych Słowaków, którzy właśnie przygotowują się do tej operacji. Na placu niedaleko kolei F stoją już gotowe do montażu kanapy, a w pobliżu uwagę zwracają zdemontowane słupy starego wyciągu. Pierwsze testy nowej kanapy przewidziane są na 25 listopada.

Nowa kolej, którą śmiało możemy nazwać najbardziej oczekiwaną inwestycją w tym sezonie na polskich stokach, daje dostęp do dwóch najdłuższych i zdaniem wielu narciarzy najlepszych tras zjazdowych w ośrodku - czarnej trasy A i trasy B (wielu narciarzy twierdzi wręcz, że to obecnie najlepsze trasy zjazdowe w Polsce - tutaj nie bylibyśmy tacy śmiali w ferowaniu wyroku, ale z pewnością należą do krajowej czołówki). Narciarzy z pewnością ucieszy fakt, że także tutaj zajdą zmiany zwiększające możliwości ośrodka.
Pierwsza, chyba najważniejsza z nowinek, to budowa systemu naśnieżania, na trasie A, dzięki czemu będzie mogła ona funkcjonować w ciągu sezonu znacznie dłużej (w ciągu ostatnich czterech sezonów udało nam się na Czarnej Górze tylko raz z niej skorzystać - teraz to się zmieni). Trasa została też w górnej części lekko przeprofilowana - cały czas trwają tu jeszcze prace ziemne przy budowie instalacji - w górnej części trasy za odpowiednie naśnieżanie będzie odpowiedzialnych 7 nowych, bardzo wydajnych armat SuperSnow, ustawionych na wysięgnikach. W sumie w całym ośrodku w tym sezonie pojawi się 27 nowych armat, a łączna ich ilość będzie teraz wynosić 62, plus 35 lanc naśnieżających.
Jeśli już jesteśmy przy temacie naśnieżania. Przy zbiorniku na wodę powstała nowa stacja pomp, mieliśmy okazję zajrzeć do jej wnętrza - nowiutkie urządzenia robią naprawdę dobre wrażenie, miejmy nadzieję, że wszystko będzie tu pracowało jak należy.

Z rozmów z kierownikiem stacji wynika, że najprawdopodobniej będzie tu funkcjonował model znany nam z Czarnego Gronia, Śnieżnicy czy Słotwin - przerwa na ratrakowanie od 16-tej do 18-ej, a potem jazda wieczorna do 22-ej.
Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć o przeprofilowaniu dolnej części trasy G, a także o budowie przez ośrodek dwóch dużych, wyposażonych w nowiuteńki sprzęt wypożyczalni, zlokalizowanych w okolicach tarasowego parkingu (który zresztą też został nieco powiększony). Przybędzie też w ośrodku dodatkowe 500 miejsc noclegowych Aparthotelu Czarna Góra, który ma być ukończony jeszcze w tym roku. Goście hotelu będą mieć do dyspozycji basen, strefę SPA&wellness, restaurację czy strefy rozrywki dla dzieci i dorosłych. Kolejny "mankament", na który narzekali narciarze (czyli brak dobrej bazy noclegowej) odchodzi więc w Czarnej Górze w niepamięć.
Nie pozostaje nam już teraz nic innego, jak tylko czekać na otwarcie sezonu zimowego - z pewnością zdamy Wam relację z testowania czarnogórskich nowości. A przy okazji - ciekawe jak nowe inwestycje wpłyną na pozycję stacji w naszym corocznym rankingu?
pk/skionline.pl



