Jak dostać się do Innsbrucka?
Położony w samym sercu Tyrolu, Innsbruck bez wątpienia należy do najpiękniejszych, a przy tym najłatwiej dostępnych miejsc w Alpach. Łącząc ze sobą zalety dynamicznego, dużego miasta, któremu rytm życia nadaje handel, przemysł i… liczna społeczność studencka, z charakterem ośrodka turystycznego i wielkiego centrum sportów zimowych, bez wątpienia zasługuje na zaszczytne miano jednej ze "stolic Alp". Jak przystało na prawdziwą stolicę - dotrzeć tu można praktycznie wszystkimi rodzajami środków transportu (oprócz wodnych). Jak więc najłatwiej dotrzeć do Innsbrucka?

W tym tekście
Samochodem
Własny samochód to zdecydowanie najczęściej wybierany środek transportu wśród Polaków udających się na wypoczynek do Tyrolu. Innsbruck pod tym względem jest idealnie położony - leży przy skrzyżowaniu ważnych autostrad europejskich. Wzdłuż rzeki Inn (równoleżnikowo) biegnie autostrada A12 łącząca Kufstein na granicy z Niemcami z Landeck, która dalej za pośrednictwem drogi ekspresowej S16 przez tunel pod przełęczą Arlberg biegnie do doliny Renu, granicy szwajcarskiej i Regencji położonej nad Jeziorem Bodeńskim. W Innsbrucku na południe od tej autostrady odbiega inna wygodna droga - autostrada A13, która przez przełęcz Brenner - jedną z najniższych w głównym grzbiecie alpejskim - prowadzi do Werony, po drodze przecinając regiony Południowego Tyrolu i Trentino.
Autostrada A12 od Kufsteinu prowadzi na północ do Rosenheim, gdzie krzyżuje się z autostradą prowadzącą z Salzburga i Wiednia do Monachium - za pośrednictwem tych miast Innsbruck jest łatwo osiągalny praktycznie z całej Europy. Kierowcy, którzy udają się z Polski do Innsbrucka wybierają najczęściej jeden z dwóch wariantów dojazdu:autostrad
1. Z południowej Polski najwygodniejsza droga prowadzi przez przejście graniczne w Gorzyczkach na autostradzie A1, po czym przez czeską Ostrawę i Brno, kieruje się do Mikulova, stąd nową autostradą A5 na przedmieścia Wiednia, po czym kombinacją dróg ekspresowych i autostrad (kolejno S1, A22, S5 i S33) przez Krems prowadzi do St. Pölten, skąd autostradą A1 dojedziemy do Salzburga, i dalej przez Rosenheim do Tyrolu; odległość od granicy w Gorzyczkach do Innsbrucka wynosi tą trasą około 790 km, z czego tylko krótki odcinek między Pohorelicami a Drasenhofen nie prowadzi autostradą.
2. Drugi wariant dojazdu, z centralnej, północnej i zachodniej Polski prowadzi przez przejście graniczne w Zgorzelcu na autostradzie A4, skąd jedzie się cały czas autostradami przez Niemcy - najpierw nr 4 w okolice Chemnitz, potem nr 72 w kierunku Hof, gdzie mamy do wyboru dwie opcje jazdy dalej do Monachium - albo nr 9 przez Norymbergę, albo nr 93 przez Ratyzbonę; od Monachium kierujemy się w stronę Rosenheim i dalej do Tyrolu; od przejścia w Zgorzelcu do Innsbrucka tą drogą jest około 730 km.
Od Monachium do Innsbrucka prowadzi też krótsza, ale zajmująca więcej czasu trasa prowadząca przez Garmisch-Partenkirchen i Seefeld - 135 km długa (wobec 165 km autostradami).

Samolotem
Innsbruck posiada własne lotnisko. Położony 4 km na zachód od miasta port lotniczy Innsbruck-Kranebitten. Podróż do Innsbrucka drogą lotniczą ma wielką zaletę i jest bardzo emocjonująca. Zwłaszcza lądowanie wśród liczących prawie 3 tys. metrów alpejskich szczytów. Zaliczane jest ono do najtrudniejszych w Europie, jednak chętnych nie brakuje - lotnisko obsłużyło w 2017 roku ponad milion pasażerów.
W obecnej chwili Innsbruck nie ma bezpośredniego połączenia z polskimi lotniskami. Stałe kierunki połączeń, to duże miasta Europy Zachodniej - Wiedeń, Berlin, Londyn, Frankfurt, Amsterdam, Manchester, sezonowo jednak lista kierunków jest dużo dłuższa, przy czym w większości są to loty czarterowe.
Innsbruck leży bardzo blisko (w linii prostej 100 km) od Monachium. Dlatego turystom z Polski najłatwiej będzie dotrzeć do lotniska w tym mieście (bezpośrednie połączenia z Warszawą, Krakowem, Wrocławiem, Gdańskiem i Poznaniem), a stąd udać się do stolicy Tyrolu albo specjalnymi busami transferowymi (zajmuje się tym kilka firm, największa z nich to www.tirol-taxi.at) albo Flixbusem (ponad 15 połączeń dziennie, cena około 80 PLN)
Pociągiem
Pociąg nie jest w ostatnich czasach może środkiem komunikacji pierwszego wyboru, ale warto pamiętać, że to najmniej podatny na warunki atmosferyczne środek transportu, co w przypadku miejsca położonego w wysokich górach nabiera dużego znaczenia. Samochody stoją w korkach na zasypanych śniegiem autostradach, a samoloty nie mogą lądować przy większym wietrze i mgle. Pociągi natomiast po opadach śniegu jadą co prawda wolniej, ale w korkach zazwyczaj nie stoją, a wysokie przełęcze omijają… tunelami.
Innsbruck ma bardzo dobre połączenia kolejowe z innymi miastami austriackimi, a także z najważniejszymi miastami Niemiec. Praktycznie co godzinę kursują stąd pociągi do Salzburga i Monachium, miasto posiada też ponad dziesięć połączeń dziennie z Wiedniem. Z kierunków bardziej odległych: kursują tutaj regularnie pociągi do Berlina, Hamburga, Dusseldorfu, Zurychu, a także do Budapesztu i Zagrzebia. Udając się w drogę do Innsbrucka z Polski, najlepiej wybrać połączenie via Wiedeń. Nieco mniejsze możliwości daje podróż przez Berlin.
Autobusem
Innsbruck posiada także znakomitą sieć połączeń autobusowych. Z dworca międzynarodowego (w pobliżu dworca kolejowego) odjeżdżają autobusy do kilkudziesięciu dużych miast w 9 krajach europejskich, w tym także do miast polskich. Bezpośrednie połączenia z Innsbruckiem mają Warszawa, Kraków i Wrocław, główne firmy zajmujące się przewozem pasażerów na tych kierunkach to Flixbus, Sindbad, Eurolines. Niektóre połączenia z polskimi miastami wymagają przesiadki: w Berlinie, Monachium lub Dortmundzie. Podróż z Warszawy trwa około doby, ceny biletów zaczynają się od 150 PLN.
