
Skiturowo na Tarnicę
Charakterystyczna sylwetka najwyższego szczytu Bieszczad w ciągu kilkudziesięciu lat zrobiła zawrotną karierę wśród turystów. W przedwojennej Polsce zapomniana, wspominana zaledwie przy okazji wycieczek na sąsiednie, niższe szczyty, dopiero po podzieleniu pasma na dwie części granicą państwową zyskała na znaczeniu i popularności. Dziś nikt nie kwestionuje pierwszeństwa Tarnicy wśród bieszczadzkich połonin, a wizyta w najbardziej południowo-wschodnim zakątku naszego kraju bez wejścia na jej wyniosły wierzchołek uważana może być za niepełną. W zimie może być znakomitym celem nietrudnej wycieczki na skiturach.
