
Wengen: zjazd dla najtwardszych!
Szwajcaria to dość dziwny kraj. Sporo czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do tamtejszych realiów. Pierwszego dnia zawsze zadziwia legendarna punktualność, spokój, porządek i kultywowanie tradycji. To może być trudne dla urodzonych na naszej szerokości geograficznej, o tych z południa nie wspominam. Zadziwia spokój: wszystko poukładane już dawno temu wciąż sprawnie funkcjonuje. O cenach nie będę się rozpisywał, bo onieśmielają, ale wiadomo, że jest to miejsce dla gentlemanów, którzy o pieniądzach nie rozmawiają. Po prostu je mają.
