Head Xenon 10 xi
Jestem po pierwszych ślizgach na nowych deskach Head Xenon 10xi.Trzy dni jazdy to trochę za mało,aby do końca można było poznać możliwości tej narty,jak również wady.Ale muszę przyznać,że pierwsze wrażenie bardzo pozytywne:).Już przy samym noszeniu sprzętu z parkingu do stacji dolnej widać kolosalną różnicę z Metronami,narty są leciutkie,wydaje mi się,że chyba lżejsze od fischerów SC RC4.Przyznam,że napawało mnie to niepokojem-jak tak lekkie narty mogą sobie poradzić w trudnych warunkach śniegowych i trasowych.Testowanie przeprowadziłem na stokach Wierchomli,warunki super.Na pierwsze zjazdy wybrałem trasę przygotowaną,wyratrakowaną,twardą.I tu po pierwszych długich skrętach moje zdziwienie:eek:-narta okazała się bardzo dynamiczna,jak typowa race,bardzo dobrze trzyma krawędź,choć wymaga dobrej kontroli równowagi przód/tył-przy odchyleniu się do tyłu przy wyjściu ze skrętu dostaje silnego kopa,że może odjechać.Mimo wszystko łatwa sterowność,jak przy Metronach,oczywiście tutaj pomaga mocne taliowanie,ale jest znacznie mniej tolerancyjne na błędy techniczne.Kolejne zjazdy skretem krótikm i średnim-znowu rewelacja,dynamika,łatwość przechodzenia z krawędzi na krawędź/tutaj Metrony przegrywają w całości/,miałem uczucie,że to slalomka.Trzymanie na lodzie prawidłowe,może tuć odstaje od typowej narty slalomowej,ale lepsze niż Metron 9.W czasie jazdy skrętem ciętym wydaje się,że nie wymaga dużego nakładu siły,ale po 10 godzinnej jeździe 1 dnia,oczywiście z małymi przerwami,na koniec odczuwałem niewielki ból mięśni;)-ale to może ,że trochę przesadziłem.
Jazda techniką tradycyjną i tzw"wożenie'też nie jest jej obce,choć cały czas ma tendencję do zrywnej jazdy.Ale prawdziwa fascynacja tą nartą pojawiła się po jeździe w puchu poza wyratrakowaną trasą/a padało/,tutaj pokazała na co ją stać,po prostu bajka:),sama przyjemność,lekkość prowadzenia i inicjacji skrętu,a wszystko bez straty dynamiki,pływa po śniegu/łopata/,skręt cięty w puchu na niej sama przyjemność,łatwo też dała się prowadzić śmigiem,bardzo elastyczna a zarazem sprężysta na przeszkodach terenowych/muldy,dziury itp/Tak mnie się to spodobało,że już praktycznie do końca szukałem miejsc,gdzie można zostawić pierwszy ślad.Nie miałem okazji przetestować jej w mokrym,ciężkim śniegu/warunki super/,to chyba dopiero wiosną.Tutaj mam obawy,że jednak Metron może być lepszy,ale to tylko przypuszczenia.Generalnie to zupełnie inna narta niż Atomic Metron 9,chyba jeszcze bardziej uniwersalna i wszechstronna,przewyższająca dynamiką,dzikością,ale bardziej wymagająca.Jestem pod wrażeniem,spokojnie można je wybrać nawet jako jedyną posiadaną parę nart-to takie połączenie racing z crossem,co daje multi conditions;)