Eeee,to pewnie na prywatnych stawach... :tongue:
Gdybyś tyle ryb złowił przez cały rok na jeziorze Żywieckim,to z pewnością mógłbyś to uznać za sukces!
Niestety z rybą jest tu bardzo krucho,wędkarze już nazywają je jezioro martwe... :sorrow:
Z roku na rok ubywa też wędkarzy z koła,w moim było blisko 3000 członków,obecnie jest może 700 osób.Rocznie ubywa ok. 100 osób!
Dziś siedziałem cały dzień i ani dzióbnięcia nie zanotowałem.Myślałem,że może ze mnie taki wędkarz,ale wszyscy mieli puste siatki i tylko narzekają... :sorrow:
A dziś trochę postraszyło...
I świat widziany okiem kołowrotka...