Dużo tych linków - na razie nie przeglądam, ale uwaga nr 1 - ważna teraz i na przyszłość: buty to podstawa, tym się zajmij na początek, na tym się skup (~cie).
Buty trzeba kupić dobre, warto za to zapłacić więcej, więcej niż za narty - żadnych przesadnych oszczędności.
Mają być dobrze dopasowane, skutecznie unieruchamiać okolice pięty, stawu skokowego (żadnych ruchów góra dół), nie za duże (to częsty błąd na początku).
Spróbuj coś wygooglać nt. doboru - tymczasem w skrócie - mają obejmować stopę "jak męski uścisk dłoni"
Na początek nie musicie się napinać na wysokie sztywne modele - ale zbyt miękkich kapci też nie warto. Wysoki model to wysoka sztywność, niestety cena - ale za to także wyższa jakość detali, konstrukcji itp.
Sugeruję szukanie butów z grupy allround: dla ciebie flex (tak opisuje się sztywność, w uproszczeniu) 70-80, dla chłopa 80-90, jak będzie trochę więcej to świat się nie zawali - byle były dobrze dobrane. Trzeba poprzymierzać nieraz fafnaście par, posiedzieć w nich dłużej, nawet wziąćdo domu i posiedzieć itp.
Z nartami jest tak, że dziś kupisz, za parę chwil na tym etapie możesz z nich "wyrosnąć", więc buty warto mieć swoje, dobre - a narty zawsze można wypożyczyć, zwłaszcza jak nie starczy budżetu.
Narty - coś z grup allround o dł. 165-170 cm dla ciebie, dla chłopa min. 175 cm. Krótszych nie ma sensu, i raczej daruj sobie jakieś narty typowo kobiece