Dzisiejszy dzień na SMR był moim ostatnim w życiu. Po zjeździe trasa nr 1 myślałam, że gorzej być nie może. Trasa - nieprzygotowane. Mam wrażenie, że nie ratrakowana od wielu dni. Miody, kamienie i widok padajacych na tym bezradnie ludzi - żałosny. Nie chcąc opiniowac na podstawie jednej trasy, udaliśmy się 4-ką do Soliska. Warunki na trasie - lepsze..... Dojeżdżamy sobie z mężusiem do krzesełek i normalnie zaniemówilismy.... Dziki tłum na 30 minut stania (potwierdzone później w busie o znamienne nazwie "żądło"😉). Po takich oględzinach SMR zebraliśmy z mężem bambetle i udaliśmy się do Krynicy z której serdecznie pozdrawiamy. Ps. Poziom smogu w Szczyrk, w połączeniu z tym co tam dziś przeżyliśmy, ogromne rozczarowanie sprawiają że więcej się tam nie wybierzemy. Nie rozumiem dlaczego ludzie godzą się na to aby za to płacić. Uwierzcie - nie warto.