^^ Tym bardziej, że na kierunek Francja nikt nie bierze kompletów, gdyż nie ma szans się zmieścić z bagażami, ani wagowo, ani objętościowo. Ludzie biorą tam opór żarcia, bo w knajpach i sklepach drogo. Z moich obserwacji wynika, że zawsze jest 7-8 miejsc wolnych. Jadąc autokarem kilka lat temu mieliśmy kontrolę tamtejszej policji na stacji benzynowej. Oprócz kontroli stanu technicznego, papierów, autokar był ważony. Efekt 4 tony za dużo i konieczność kombinowania przyczepki o drugiej nad ranem. Całe szczęście, że hak był. Pamiętajmy również, że do Franków zaczyna 3 kierowców, a kończy dwóch. W drodze powrotnej zaczyna dwóch, a kończą w trzech. Jestem pewien, że poniżej 450 zł przy obecnych cenach paliwa w Europie po prostu się nie da.