Dokładnie 30 lat byłem pod lodem, albowiem w 50 roku życia poznałem smak nart; w Zwardoniu. Były tłuste (w śnieg) 3 lata.
Dziś wiodę tam wnuczki i sam przypnę narty. Mam podgląd na Skalite-Seravinov i sprzeczne informacje telefoniczne ze Zwardonia.
Armat to tam nie ma, choć Mały Rachowiec strzela śmiesznym kalibrem do Dużego i odwrotnie.
Pozdrawiam