No, Ambro, trochę to trwało...
Rozważyłem chyba wszelkie możliwości (łącznie z Zenithami, Volklami, Atomicami), no i właśnie dzisiaj zamówiłem właśnie Rossignole R9S Oversize (158).
Uznałem, że zabić to się nie zabiję, wezmę pewnie na wstępie lekcje doszkalające, żeby móc czerpać maksimum frajdy i wykorzystać nartki do oporu, będę miał zarówno wyzwanie, jak i satysfakcję na dłużej.
Dzięki za pomoc, może jeszcze w marcu uda mi się wyskoczyć na testowanko. A po tym, co z różnych źródeł przez ostatni tydzień słyszałem - wiem, że na pewno będę zadowolony