Na nartach jeździłam całe dzieciństwo, aż do wypadku kilkanaście lat temu, który jakoś mnie zniechęcił.
Niechęć mi przeszła i postanowiłam wrócić na stok. Ku mojemu zaskoczeniu, okazało się jednak, że wszystkie buty są na mnie za małe... w łydce! Po prostu nie mogę się w nich zapiąć. Owszem, mogłabym schudnąć, ale nie jestem nawet otyła, ot zwykła nadwaga plus inne sporty które uprawiam, a kóre sprawiły że mam obwód w łydce koło 44cm.
Spokojnie mieszczę się w buty do snowboardu, ale deska jakoś mi nie odpowiada.
Czy możecie mi coś poradzić? Czy można w ogóle kupić buty z szerszą 'cholewką'?