Witam,
Od razu chciałbym zaznaczyć, że nie jestem super narciarzem. Chciałbym wybrać się z rodziną do Austrii do miejscowości gdzie mógłbym połączyć kilkudniowe szusowanie z możliwością odbywania pieszych wycieczek, poszalenia z dzieciakiem na sankach, jabłuszku itd. Interesuje mnie miejscowość tętniąca życiem, nie za mała (mniej więcej jak Zakopane) gdzie jest co robić oprócz jazdy na nartach i gdzie życie nie kończy się po zmroku. Czy możecie mi coś polecić, wymienić się swoimi doświadczeniami. Z góry dziękuję.