Bardzo mało jest prawdy w tym co napisali. Byłam z tą dziewczynką na tym samym wyjeździe. Miała kask w czasie wypadku a trakże i po nim , a narty nie mogły byc nastawione na zero kg. ponieważ
1) jeździła na nich prawie cały tydzień
2) wystarczylo by, żeby podniosła nogę a narta by jej spadła.
Ponad to rodzice byli bardzo blisko niej. Jeździli razem z nia. Jej brat jeździł ze mną.