Chciałbym się przywitać jak grzeczność nakazuje. Z narciarstwem do tej pory miałem niewiele wspólnego, ale mam nadzieję, że się to wkrótce zmieni. A to dlatego, iż obiecałem sobie zrobić prezent w tym roku i nauczyć się jeździć (a przede wszystkim wydać pieniążki) na jakiesi sprzęcik do "białego szaleństwa". I jeśli moja Kochana Żonka wyrazi przyzwolenie, to może się spotkamy gdzieś na trasie w tym sezonie. Czego sobie i Wam życzę. Amen