ok. więc bardziej przybliże sprawę, mówię całkiem poważnie, nie znam się na nartach totalnie. Jakby mi tu ktoś teraz napisał . Kup XYZ, to poszedł bym do sklepu dobrał rozmiar i kupił nie sprawdzając żadnych danych technicznych sprzętu, bo po prostu się na tym nie znam i naprawdę nie chce mi się w to zagłębiać, prawda jest taka, że zawsze na narty jeżdziłem z rodzicami i na przykład moja mama która jezdzi juz chyba z 13, 14 lat dalej jezdzi pługiem , bo sie boi przestrzeni, i jak widzi mnie choc próbującego "zagarnąć snieg pod pachą" to dostaje szału, i z tych przyczyn nigdy nie miałem instruktora carvingu czy czegokolowiek. Jestem typowym samoukiem. nie znam krzytyny terminologii narciarskiej. i nie biorę tego do siebie. wiem ze jest to trochę nie poważnie kupować narty za 2 kafle, nie wiedząc nawet jaką mają twardość, czy promień skrętu, ale realia są takie że nie traktuję tego sportu jako pasję wybierając sprzęt chcę się oprzeć na waszym doświadczeniu i opiniach w tym temacie. a jak moje narty nie są półcarvingowe(czy srednio-taliowane) to nie wiem jakie są kupił je mój ojciec na giełdzie 6 lat temu dla mamy, ale ze były szare dostał bure od mamy i pojechal po czerwono białe a mi sie dostały w zrzucie, i tak do teraz w nich smigam, a że skill mi się zwiększył i wiem, że jeżdżę mniej więcej tak jak mój kumpel- pomocnik instruktora i lubie jezdzić "przy ziemi" szerokimi łukami po stoku, to chyba już czas na przesiadkę. najczęsciej jeżdze po czerwonych trasach lodowca Kitzsteinhorn niedaleko kaprun. acha i crossy.. eh nie wiem co to jest ale jeśli bedą ok to mówicie jakie modele ^^ pozdrawiam piostas