Od czterech lat jeżdżę na metronach B5i. Narty przez ten czas "wyjeździłem" na tyle ,że w tym sezonie muszę kupić nowe. Z chęcią kupiłbym następcę metronów, lub nowe metrony, ale narty tego typu o długości 172 cm są nieosiągalne. Zastanawiam się nad Nomadami cromson ti. Jeżeli mógłby ktoś podzielić się ze mną uwagami dot. Nomadów to byłbym wdzięczny. Ja ze swojej strony mogę pochwalić narty na których jeżdżę. Są to deski które dużo "wybaczają" poza trasą, dzięki swojej skrętności i szerokości dają się wyprowadzić po nieudanym balansie ciała. Na trasie nadają się do karwingu, choć na twardym śniegu trzymają słabiej od topowych slalomówek i gigantówek. Narty dość trwałe jeżeli chodzi o sztywność- po 4 sezonach dość intensywnej jazdy jeszcze jako tako nadają się do jazdy. Ich głównym mankamentem jest pękanie krawędzi. Prawdopodobnie po ostrej jeździe poza trasą i na muldach w krawędziach nastąpiły naprężenia powodujące pęknięcia. Podobną wadę ma w metronach mój kolega.