Widzę, że trwa zagorzała dyskusja...
No cóż, ja też zaliczyłam kontuzję na nartach, parę ładnych lat wstecz - na całe szczęście bez większego uszczerbku na zdrowiu, ale uraz mi pozostał - dzieckiem byłam właściwie, lęk przed poważniejszym wypadkiem...
Znalazłam na to lekarstwo w postaci...snowboardu. I na lepsze mi wyszło, bo teraz i na tym i na tym jeżdżę No ale u mnie to co innego, bo jak już pisałam - na zdrowiu szczególnie się ta kontuzja nie odbiła...trochę w gipsie pochodziłam i to byłoby na tyle.