Z racji tego, że u nas odwilż postanowiłem wybrać się dziś kawałek za naszą granicę do http://www.ski-gruniky.sk/ Sihelne. Wyjazd z Bielska godzina 7:50 i niemiłe zaskoczenie na termometrze temperatura 6 st.C. Im bliżej granicy tym termometr wskazywał niższą temperaturę, w pewnym momencie już w Korbielowie napotkałem dość poważny wypadek...dwie karetki na sygnale i zmasakrowany samochód. Powód gołoledź, sam sprawdziłem wysiadając z samochodu. Po przekroczeniu granicy temperatura wynosiła 0 st.C. Wogóle wydaje mi się, że jednak po drugiej stronie granicy mimo, że to kawałek śniegu sporo więcej.Na miejsce dotarłem kilka minut po 9:00. Stały może 3-4 samochody tak, że z samego rana nie było zbyt wiele osób. Szybko do kasy po karnet (można płacić złotówkami) i na stok. Na stoku spore zachmurzenie i mgła ale mając gogle jakoś mi to nie przeszkadzało.Jeśli chodzi o stok jak dla mnie fajny do nauki lub do szkolenia techniki jazdy (sam zaliczam się właśnie do takich osób) Na trasie kilka miejsc z przetarciami i minerałami moim zdaniem nic groźnego. Tak to na stoku bialutko, naprawdę można się wyjeździć. W miarę upływu czasu ludzi coraz więcej ale kolejek brak (pracowały dwa orczyki i jeden mały obok stoku) niestety z czasem stok coraz bardziej miękki , śnieg mokry i jazda dla mnie staję się trochę uciążliwa. Czas zbierać się do domu. Wyjeżdżając z parkingu termometr pokazywał 1.5 st.C...w Korbielowie 5 st.C a w Bielsku 7.5 st.C. Podsumowując wyjazd jak najbardziej udany i pewnie tam jeszcze zajrzę w tym sezonie.