Dać w ryja - I co dalej?
Chciałam zauwazyc,ze juz nawet we wczorajszym dzienniku mowili o tym,ze przypadalo by sie cos na wzor policji na stokach-popieram ten postulat:)
Kiedys byl siwadkiem takiego zdarzenia,zwiazanego z chamstwem uczestnikow stoku,a wlasciwie dlugiej kolejki do wyciagu na Hale Miziowa(pilsko). Facet,moze 60letni,taki widac mily staruszek przypadkiem najechal mlodemu gosciowi na tyl nart.Od razu sie przesunal,zszed mu z nart i grzecznie przeprosil.Na co mlody narciarz zaczal go wyzywac od h..itd,grozac mu ,ze ten starszy pan bedzie musial mu zaplacic (za co??????) itp.itd.
NIe rozumiem skad to chamstwo na stoku sie bierze tak wlasciiwe.Ja osobiscie jezdzac na nartach jestem w znakomitym humorze i ktos musialby zrobic cos naprawde strasznego,zeby mnie wytracic z rownowagi.To chyba jednak kwestia kultury,a raczej jej braku.