Tak sklepów jest, aż głowa boli. Ale jak się do takiego idzie, to trzeba wiedzieć, o co się zapytać, co powiedzieć; ogólnie wiedzieć mniej więcej czego się chce. A ja dopiero (poprzez to Forum m.in.) uczę się zadawać pytania w sklepie takiego typu. Bo jak pójdziesz i powiesz: chcę buty narciarskie, to sprzedawca pogada, pogada, jak szczerze i uczciwie to z Bogiem sprawa, ale jak będzie "wciskacz", to ci wciśnie towar, a ty nie koniecznie będziesz z niego zadowolony, choć słono zapłaciłeś.
Druga sprawa: Dżizys! . Zacząłem czytać o butach i .... zanim będę mniej więcej zorientowany, co mam kupić jak dobrać i być z tego przy okazji zadowolonym, to się sezon skończy. Są święta i zamiast posiedzieć z rodziną, znajomymi, odwiedzić może kogoś, to ja siedzę przed komputerem i czytam, czytam..... i mam mętlik - twardość, dobór odpowiednich wkładek, odbarczanie (chyba to jakieś poszerzanie?) i.....
Pozdrawiam.