Przewodniki rowerowe to dobry pomysł, ale wciąż jest ubogo u nas pod tym względem. Wyznaczane trasy rowerowe w górach, które możemy znaleźć na mapach to raczej śmieszne oseski, które nie wiem jaki mają sens, praktycznie zero frajdy. Tak to wygląda przynajmniej w Beskidzie Śląskim i żywieckim, nie ma sensu takimi trasami się jeśli chcesz poruszać się nieco bardziej ambitnie, a przynajmniej mieć jakieś fajne wrażenia i nie skończyć wycieczki po godzinie potwierdzam większość szlaków jeśli chodzi o Śląski i Żywiecki Beskid są do zrobienia na MTB.